Michał Pazdan o kryzysie w Legii: Był, ale wygrana z Ruchem Chorzów podbudowała nas psychicznie

PRZEGLĄD PRASY. - W szatni cały czas wzajemnie się wspieraliśmy, ale patrząc na nasze wyniki, faktycznie mieliśmy kryzys - mówi Michał Pazdan w ?Przeglądzie Sportowym?.


W niedzielę Legia po golach Nemanji Nikolicia, Stojana Vranjesa, Michała Kucharczyka i Aleksandara Prijovicia pokonała Ruch Chorzów 4:1. Było to pierwsze zwycięstwo drużyny Henninga Berga w ekstraklasie od 49 dni, dokładnie od 2 sierpnia, kiedy na wyjeździe uporali się z Górnikiem Łęczna (2:0).

- W szatni cały czas wzajemnie się wspieraliśmy, ale patrząc na nasze wyniki, faktycznie mieliśmy kryzys. Wygrana z Ruchem bardzo podbudowała nas psychicznie. Pokazała, że potrafimy grać i zwyciężać w dobrym stylu - mówi Pazdan w "Przeglądzie Sportowym".

Pazdan od wtorku trenuje normalnie z drużyną. Wrócił do zajęć po urazie łokcia, którego nabawił się niespełna miesiąc temu (27 sierpnia) w rewanżowym starciu z Zorią Ługańsk w IV rundzie Ligi Europy. - Ręka jeszcze trochę boli, ale przeszedłem bardzo dokładne badania pod okiem klubowych lekarzy i dostałem zielone światło na grę - tłumaczy 28-letni obrońca. - Nie wiem, czy wystąpię od pierwszej minuty w spotkaniu o Puchar Polski z Lechią, powinienem jednak znaleźć się przynajmniej w kadrze meczowej - dodaje.

Początek meczu Legia - Lechia w czwartek o 20.30. Trzy dni później wicemistrzowie Polski na własnym stadionie podejmą beniaminka ekstraklasy -Termalicę Bruk-Bet Nieciecza (godz. 18).