Michał Żewłakow o Stojanie Vranjesie: To kolejny specjalista od stałych fragmentów gry

- Stojan ma dobry strzał z lewej nogi i potrafi uderzyć z dystansu, a tego elementu w naszej grze do tej pory zbyt często nie oglądaliśmy. Co więcej, to kolejny specjalista od stałych fragmentów gry - mówi o nowym piłkarzu Legii oficjalnej stronie klubowej dyrektor skautingu Michał Żewłakow.


Legia kupiła w sobotę niespełna 29-letniego pomocnika Stojana Vranjesa z Lechii Gdańsk. Bośniak co prawda dwa tygodnie wcześniej przedłużył kontrakt z gdańskim zespołem, jednak teraz podpisał trzyletnią umowę ze stołecznym klubem. Obie zainteresowane strony w sprawie transferu dogadały się bardzo szybko, nie ujawniły kwoty odstępnego, ale według nieoficjalnych informacji pomocnik kosztował Legię ok. 300 tys. euro.

- Są transfery, które przechodzą błyskawicznie. Ze Stojanem było tak być może dlatego, że o jego przenosinach do Legii rozmawialiśmy z Mariuszem Piekarskim, z którym transferów nie załatwia się w kilka dni, a w parę godzin. W przypadku Stojana temat pojawił się jednego dnia, a drugiego transfer był już sfinalizowany - mówi oficjalnej stronie legia.com Michał Żewłakow, szef skautingu Legii.

Działacze klubu z Łazienkowskiej chcieli pozyskać defensywnego pomocnika, ponieważ Ivica Vrdoljak będzie długo leczył kontuzję i legionistom przyda się ktoś, kto wspomoże w środku pola Tomasza Jodłowca i Dominika Furmana. Klub chciał też zawodnika, który potrafi uderzyć z dystansu, a także dobrze wykonuje stałe fragmenty gry. Kiedy Vranjes przychodził do Lechii w lutym ubiegłego roku, chwalił się, że kilkukrotnie w karierze udało mu się zdobyć bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego. W zespole z Gdańska tego nie dokonał, natomiast popisał się stuprocentową skutecznością wykonywania rzutów karnych (10 goli na 10 prób), a także pięknym golem z dystansu (w meczu ligowym z Cracovią). W sumie w ciągu półtora roku strzelił 16 bramek.

- Stojan ma dobry strzał z lewej nogi i potrafi uderzyć z dystansu, a tego elementu w naszej grze do tej pory zbyt często nie oglądaliśmy. Co więcej, to kolejny specjalista od stałych fragmentów gry. Mam nadzieję, że te statystyki, do których nas przyzwyczaił, potwierdzi w Legii, a może nawet je poprawi - dodaje Żewłakow.

Wśród legionistów etatowymi wykonawcami stałych fragmentów gry są Dominik Furman i Tomasz Brzyski. Dzięki Vranjesowi ten element powinien być jeszcze większym atutem stołecznego klubu.

Że(L)azna jedenastka, czyli podsumowanie tygodnia (32): Jest awans, nie ma lewego obrońcy i wspomnienie z Moskwy