Miroslav Radović: Nikolić? Na kolana mnie nie powalił

PRZEGLĄD PRASY. - Nowi piłkarze z Zorią zagrali słabo. Nemanja Nikolić? Słyszałem, że strzela bramki, ale na kolana mnie nie powalił - powiedział dla "Super Expressu" Miroslav Radović, który z trybun dopingował byłych kolegów w meczu Legii z Zorią Ługańsk (3:2).


Radović decyzję o odejściu z Legii podjął tuż przed dwumeczem z Ajaksem Amsterdam w 1/16 LE (luty 2015). Serb mógł jednak wystąpić w pierwszym meczu, ale Henning Berg posadził go na trybunach. - Nie pozwolono mi. Wciąż siedzi we mnie ta sytuacja. Byłem gotowy i bardzo chciałem zagrać. Do dziś nie umiem się z tym pogodzić i zrozumieć dlaczego - wspomina pomocnik.

Serb w tej chwili leczy kontuzję barku. Zaprzecza pogłoskom, jakoby jego pozycja w Hebei China Fortune osłabła. - Sam zaproponowałem przesunięcie mnie do rezerw, bo nie było sensu, żebym blokował miejsce innemu obcokrajowcowi, którego kupili. Na moim stole leży nowa, dłuższa o rok umowa. W Hebei niczego mi nie brakuje - przekonuje na łamach "Super Expressu" Radović.

31-latek nie próbuje analizować i oceniać gry dzisiejszej Legii. - Chłopaki wygrały, awansowały do grupy Ligi Europy i to jest najważniejsze - twierdzi.