Niepewny Kuciak, napędzający Guilherme, a Nikolić niewidoczny [OCENY]

Po meczu pełnym emocji Legia pokonała Zorię i awansowała do fazy grupowej Ligi Europy. Zobacz, jak oceniliśmy legionistów za zwycięstwo 3:2 w rywalizacji z Zorią (w skali 1-6).


Dusan Kuciak - 3 W pierwszym meczu z Zorią Słowak bronił bardzo dobrze, ale w rewanżu dał się pokonać aż dwa razy - dwukrotnie po rzutach wolnych. O ile przy pierwszym straconym golu trudno mieć do niego pretensje, o tyle druga bramka obciąża jego konto, bo piłka leciała w sam środek bramki. Parę razy Kuciak jednak się wykazał, m.in. kilka razy pewnie zachowując się na przedpolu.

Bartosz Bereszyński 3+ Zaczął aktywnie. Kiedy dostawał podanie od kolegów, od razu rozpędzał się i mijał rywali. Nie gorzej było w obronie, gdzie kilka razy powstrzymywał ataki Zorii. W drugiej połowie skupiony już niemal tylko na defensywie. Momentami brakowało mu spokoju w rozegraniu, czasami źle się ustawiał, ale wszystko nadrabiał sprytem i szybkością.

Jakub Rzeźniczak 4 Kapitan Legii po błędzie z Koroną Kielce szybko doszedł do siebie i przeciwko Zorii grał pewnie i skutecznie. Wygrał wiele pojedynków główkowych, dobrze się ustawiał, często próbował posyłać długie piłki w kierunku napastników. Może nawet zbyt często.

Michał Pazdan - bez oceny Jeśli Pazdan jest na boisku, Legia niemal nie traci goli. Dotychczas z byłym graczem Jagielloni w składzie dała sobie wbić ledwie jednego. Tym razem Pazdan zaczął jednak mecz nerwowo, już w pierwszej akcji źle się ustawił i złapał żółtą kartkę. Z boiska musiał zejść już w szóstej minucie z powodu kontuzji. Bez oceny.

Tomasz Brzyski - 4+ Wreszcie uderzył piłkę z wolnego tak, jak do tego przyzwyczaił w poprzednich sezonach. Nikt nie przeciął jego mocnego dośrodkowania i Legia mogła cieszyć się z pierwszej bramki. Gol dodał mu animuszu, bo od tego momentu to lewą stroną legioniści atakowali częściej. W 45. minucie świetnie uruchomił Kucharczyka, jednak akcja Legii skończyła się spalonym Nikolicia. Nie można mieć też zastrzeżeń do jego gry w obronie, choć pracy miał sporo. Wreszcie zagrał tak, by po meczu móc usłyszeć słowa pochwały.

Tomasz Jodłowiec - 2 W pierwszej połowie w cieniu Furmana. Kilka przechwytów to zbyt mało, by móc go wyróżnić. Po przerwie wciąż nie mógł znaleźć dla siebie miejsca, niecelnie podawał, spóźniał się w obronie. Najpoważniejszą stratę zanotował w 72. minucie, gdy wdał się w niepotrzebny drybling pod własnym polem karnym. Na jego szczęście - bez konsekwencji.

Dominik Furman - 4 Nieźle porządkował grę w środku pola, uspokajał grę, kiedy sytuacja tego wymagała. Nie panikował, gdy gracze Zorii na niego naciskali, spokojnie szukał lepiej ustawionych kolegów, nie wybijał piłki byle dalej od własnej bramki. Nieoceniony w odbiorze piłki. Miał udział przy trzeciej bramce, gdy dobrze dograł do Ondreja Dudy.

Guilherme - 5 Motor napędowy w ostatnich meczach Legii, z Zorią znów był najlepszy na boisku. Kolejny raz tylko teoretycznie jego pozycją była lewa pomoc. Brazylijczyk kreował grę, często schodził do środka, w końcówce przebiegał już nawet na drugie skrzydło. To on ekwilibrystycznym i instynktownym strzałem dał Legii gola na 2:1 i to on w dużej mierze przyczynił się do zwycięskiej bramki, wygrywając pojedynek bark w bark z obrońcą Zorii.

Michał Kucharczyk - 2+ Strzelec zwycięskiej bramki z pierwszego spotkania, w czwartek przy Łazienkowskiej długimi fragmentami znikał z radarów. Już w piątej minucie powinien znaleźć się sam przed bramkarzem, jednak nie opanował piłki. Później nie było lepiej. Był niewidoczny i niedokładny, na palcach jednej ręki można policzyć jego udane akcje. Plus za przypadkową, ale jednak asystę przy golu Guilherme.

Aleksandar Prijović - 3+ Dość niespodziewanie zajął miejsce Ondreja Dudy w pierwszym składzie. Grał za plecami Nikolicia, często schodził w boczne sektory boiska, wspomagając kolegów w rozegraniu piłki. Brakowało mu jednak dokładności, choć cały czas starał się być pod grą, odgrywać z pierwszej piłki. Kolejny raz rzuca się jednak w oczy, że nie potrafi wykorzystywać swojego wzrostu w powietrznych pojedynkach z obrońcami.

Nemanja Nikolić - 2 Najlepszy strzelec Legii w czwartek był umiejętnie pilnowany. Toczył zacięte pojedynki z obrońcami Zorii, ale osaczany przez rywali, nie radził sobie. Serb nie oddał nawet strzału na bramkę Mykyty i został zmieniony w 67. minucie.

Igor Lewczuk - 3 Już w siódmej minucie zastąpił kontuzjowanego Pazdana i gracze Zorii szybko go rozgrzali. Lewczuk radził sobie jednak nieźle. Na plus - czytanie gry, obrońca Legii kilka razy wyprzedzał rywali, przewidując zagrożenie. Niestety jego faul w 38. minucie skończył się rzutem wolnym i bramką dla gości. 29-latek zagrał lepiej niż przeciętnie, jednak na pewno nie daje on Legii tyle co Michał Pazdan.

Ondrej Duda - 3+ Zmienił Nikolicia, jednak nie wprowadził do gry Legii oczekiwanego spokoju. Zwlekał z podejmowaniem decyzji, miał problemy z opanowaniem piłki. W ostatniej akcji zrobił jednak to, co do niego należało. Wywalczył rzut karny, który po chwili pewnie wykorzystał, zapewniając Legii wygraną.

Marek Saganowski Grał zbyt krótko, by go ocenić.