Pewna obrona i skuteczny Kucharczyk kluczem do pokonania Zorii [OCENY]

Legia Warszawa wygrała 1:0 z Zorią Ługańsk w pierwszym meczu IV rundy eliminacji Ligi Europy. Zobacz, jak oceniliśmy (w skali 1-6) podopiecznych Henninga Berga za to spotkanie.


Duszan Kuciak - 5. Przez lata gry w Legii Słowak przyzwyczaił do bardzo dobrych występów zwłaszcza w europejskich pucharach. Czwartkowe spotkanie w Kijowie było kolejnym z nich. Piłkarze Zorii Kuciaka najmocniej sprawdzili się na samym początku. W 9. minucie potężnie na bramkę Legii uderzał Rusłan Malinowski, a cztery minuty później z rzutu wolnego swoich sił próbował Wiaczesław Czeczer. W obu przypadkach słowacki bramkarz zachował się perfekcyjnie, a błędu nie popełnił przez 90 minut, co zaowocowało bezcennym czystym kontem.

Bartosz Bereszyński - 4+. W czwartek znalazł się w podstawowym składzie kosztem Łukasza Brozia, który wydawał się numerem jeden na prawej stronie w hierarchii Berga. 23-latek w starciu z Zorią poradził sobie bez najmniejszego zarzutu. Bereszyński grał bardzo twardo i pewnie w obronie, gdzie nie miał problemów z przerywaniem akcji Ukraińców. Mimo że Guilherme zostawiał mu dużo miejsca na boku boiska, to prawy obrońca Legii rzadko pojawiał się pod polem karnym gospodarzy.

Jakub Rzeźniczak - 4+. W ostatnich meczach ligowych przeciwko Wiśle i Piastowi grał niepewnie, przez co było sporo obaw o postawę środka obrony Legii w Kijowie. W starciu z Zorią 28-latek zagrał jednak dużo lepiej - do spółki z Michałem Pazdanem odcinając od gry Pyłypa Budkiwskiego. W 48. minucie zaliczył asystę przy bramce Michała Kucharczyka.

Michał Pazdan - 5. Do podstawowego składu powrócił po blisko dwóch tygodniach przerwy spowodowanej problemami z kolanem. I był to powrót w doskonałym stylu, bo Pazdan zagrał bezbłędne spotkanie. Mecz zaczął od bardzo ważnej interwencji, zagarniając piłkę spod nóg Oleksandra Karawajewa. Z upływem kolejnych minut 27-latek nabierał pewności w grze, zatrzymując kolejne akcje Zorii.

Tomasz Brzyski - 3. Zaczął bardzo nerwowo - po jednym z jego błędów na początku meczu gospodarze mogli strzelić gola. Podobnie jak w ekstraklasie doświadczony obrońca miał wiele problemów w pojedynkach z szybkimi skrzydłowymi Zorii. Z biegiem czasu Brzyski zaczął grać jednak pewniej w obronie, a po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego i zgraniu Rzeźniczaka bramkę zdobył Kucharczyk.

Guilherme - 3+. Teoretycznie ustawiony na prawym skrzydle Brazylijczyk większą część meczu spędził w środkowej strefie boiska. Guilherme próbował zarówno prostopadłych podań do napastników, jak i akcji indywidualnych. Jedną z nich w 63. minucie zakończył celnym strzałem obronionym przez Mykytę Szewczenkę. Jeszcze bliżej strzelenia gola 24-latek był w 81. minucie, kiedy jego miękka podcinka nad bramkarzem zatrzymała się na poprzeczce.

Tomasz Jodłowiec - 3. Podobnie jak cała drużyna mecz z Zorią zaczął nerwowo, przez co w środku pola często powstawała duża dziura, którą gospodarze wykorzystywali do przeprowadzania szybkich kontrataków. Chociaż Jodłowiec z czasem zaczął grać lepiej, to widać, że nie jest jeszcze w optymalnej formie po niedawnej kontuzji.

Dominik Furman - 4. Dobry występ pomocnika Legii. W obliczu słabszej dyspozycji dnia Jodłowca 23-latek odpowiadał za postawę drugiej linii wicemistrzów Polski. Furman zaliczył kilka bardzo dobrych i ważnych odbiorów, poza jedną sytuacją z drugiej połowy wystrzegał się błędów i prostych strat. W 52. minucie nieźle uderzył z rzutu wolnego, ale piłkę odbił Szewczenko.

Michał Kucharczyk - 4. W pierwszej połowie mógł irytować. 24-latek przed przerwą oddał trzy strzały z dystansu i każdy z nich w dużej odległości minął bramkę Szewczenki. Drugą część gry Kucharczyk rozpoczął jednak najlepiej jak mógł, bo od strzelenia gola. Skrzydłowy Legii ostatecznie okazał się bohaterem i zdobywcą jedynej bramki.

Nemanja Nikolić - 3+. Przez długi czas niewidoczny, do pierwszych sytuacji strzeleckich doszedł dopiero pod koniec pierwszej płowy, w obu przypadkach dobrze spisał się jednak Szewczenko. Po przerwie Nikolić szans na zdobycie bramki już nie miał, ale swoją ruchliwością ściągał uwagę ukraińskich obrońców, robiąc tym samym miejsce kolegom z drużyny.

Aleksandar Prijović - 4. W podstawowym składzie zastąpił narzekającego na uraz kostki Dudę. Chociaż Serb ze szwajcarskim paszportem nie miał okazji do pokonania Szewczenki, to jego występ należy ocenić wysoko. Prijović dzięki niekonwencjonalnym zagraniom kilkukrotnie stworzył okazje bramkowe kolegom z drużyny. W drugiej połowie zmieniony przez Dudę.

Ondrej Duda, Marek Saganowski - grali za krótko, by ich ocenić.

Że(L)azna jedenastka, czyli podsumowanie tygodnia (30): Wielka Barcelona, tajemnicze inicjały i obawy przed Zorią