Młody piłkarz przeszedł z Polonii do Legii. Kara kibiców boleśniejsza od zbrodni [KOMENTARZ]

17-letni Bartłomiej Urbański, wychowanek Polonii, przeszedł właśnie do Legii. Kibice wypominają mu nie tylko to, że do klubu z Łazienkowskiej przyszedł z lokalnego rywala, ale także wytykają internetowy wpis sprzed trzech lat, który w złym świetle stawia wicemistrzów Polski. ?Kara?, jaką mu wymierzyli, jest jednak niewspółmierna do winy - pisze Piotr Wesołowicz z Legia.sport.pl.


"Urbański, możesz zostać nawet drugim Messim, dla nas zawsze będziesz drugim Kaczorowskim", "Nigdy nie będziesz legionistą" - takie transparenty wywiesili w niedzielę kibice Legii. A prócz tego wylali wiadro pomyj w internecie. W ten sposób "przywitali" w swoim klubie Bartłomieja Urbańskiego, który kilka dni temu podpisał z Legią dwuletni kontrakt.

17-letni Urbański przyszedł na Łazienkowską z Polonii. Jest jej wychowankiem, w dodatku oddanym. Na jednym z kadrów filmu dokumentalnego "Kasa będzie jutro" widać, jak 15-letni wówczas Bartek płacze na trybunach po spadku "Czarnych Koszul" z ekstraklasy. W ostatnim sezonie ofensywny pomocnik zadebiutował w dorosłej drużynie, a z juniorami był o krok od gry w finale Centralnej Ligi Juniorów. Jest uznawany za jednego z najzdolniejszych piłkarzy w swojej kategorii wiekowej. Materiałem na przyszłego reprezentanta Polski. Od teraz będzie rozwijał swój talent w Legii.

Sytuacja niespotykana codziennie, ale nie bezprecedensowa. W ostatnich tylko latach doszło do kilku podobnych lokalnych transferów. Z Konwiktorskiej na Łazienkowską przeniósł się młody Adam Ryczkowski, a wcześniej podobną drogę pokonali Tomasz Jodłowiec, Tomasz Brzyski i Władimir Dwaliszwili. Byłym kapitanem Legii, a dziś jej dyrektorem ds. skautingu jest wychowanek "Czarnych Koszul" Michał Żewłakow, w klubie pracuje zresztą także jego brat, Marcin. Podobnie Tomasz Kiełbowicz. Słowem: losy obu klubów krzyżowały się przez dziesięciolecia i wciąż będą się przecinać.

Nie sam transfer Urbańskiego wzbudził w kibicach Legii wściekłość. Czujni internauci wytknęli młodemu piłkarzowi, że w wieku 14 lat opublikował w serwisie społecznościowym zdjęcie kibicowskiej oprawy, która uderzała w Legię. W tym momencie wybuchła burza. Kibicowskie fora internetowe uginają się od wpisów wściekłych i wulgarnych.

Fani przenieśli swoją złość także na trybuny i wywiesili w meczu z Podbeskidziem obraźliwe transparenty. Na jednym z nich porównali Urbańskiego do Pawła Kaczorowskiego. Przed 10 laty Kaczorowski, wówczas piłkarz Lecha Poznań, świętując przy Łazienkowskiej zdobycie Pucharu Polski, śpiewał obraźliwe dla Legii piosenki. Kilka miesięcy później został jej zawodnikiem, ale fani nigdy nie zaakceptowali go w stolicy. Kaczorowski po roku odszedł z Legii w niesławie.

Młodemu człowiekowi i przyszłemu zawodnikowi nie przystoi robić takich rzeczy. Obrażać, wyśmiewać rywala. Urbański popełnił błąd młodości i z pewnością, zwłaszcza dziś, zdaje sobie z tego sprawę. Porównanie Urbańskiego z Kaczorowskim jest jednak zupełnie nietrafione. Jak bowiem można nie widzieć różnicy między występkiem nastolatka a wulgarnym, prowokacyjnym i w pełni świadomym zachowaniem 31-letniego wówczas piłkarza i dojrzałego człowieka? Znęcanie się nad młodziutkim Urbańskim i wytykanie mu sprawki sprzed lat jest niesprawiedliwe, a skutki tego, co dziś dzieje się wokół jego transferu, mogą wpłynąć na karierę i życie młodego piłkarza.

Swoją drogą, czemu zawodnika nie stara się ochronić Legia? Działacze chyba zdawali sobie sprawę, że okoliczności transferu z Polonii do Legii nie będą dla 17-latka doświadczeniem łatwym, a reakcje kibiców - nie tylko na trybunach, ale i w sieci - mogą się odbić na jego psychice. Tymczasem wygląda na to, że w trudnej sytuacji Urbański został sam. Wydał co prawda oświadczenie, w którym przeprasza za swoje niedojrzałe zachowanie, ale na fanach Legii nie zrobiło ono wielkiego wrażenia, prędzej ich rozwścieczyło.

Legia Urbańskiego do siebie zaprosiła, pokazała możliwość rozwoju, ale powinna wziąć także za nastolatka odpowiedzialność. Być może (oby!) z młodym piłkarzem pracują trenerzy i psychologowie. Przydałby się jednak autorytet, były piłkarz obu klubów albo prezes, który na fanów potrafiłby wpłynąć i wstawić się za nowym graczem. Tymczasem w Legii panuje cisza. Szkoda młodego człowieka i zdolnego piłkarza, który - jeśli wierzyć tym, którzy go sportowo kształtowali - ma szansę zagrać kiedyś w reprezentacji Polski.

Czy transfer Urbańskiego do Legii był błędem? Jak twierdzi sam piłkarz, decyzja została podjęta samodzielnie. Nieoficjalnie mówi się jednak, że pomógł mu w niej menedżer. Po Urbańskiego zgłaszała się przecież Jagiellonia, w której Michał Probierz nie boi się stawiać nawet na bardzo młodych piłkarzy. Poza tym w Białymstoku nie przeżywałby horroru, który zafundowano mu w pierwszych dniach pobytu przy Łazienkowskiej.

Zawodnikowi nie stałaby się też krzywda, gdyby został w Polonii, w której albo walczyłby o awans z seniorami do drugiej ligi, albo z zespołem młodzieżowym starałby się o mistrzostwo w Centralnej Lidze Juniorów. W klubie - myśląc o przykrościach, które w Legii mogą spotkać wychowanka Polonii - odradzano mu transfer do lokalnego rywala.

Faktem jest jednak, że 17-latek ledwie zdążył rozegrać w nowym klubie pierwszy oficjalny mecz, a już ponosi konsekwencje swojej decyzji. Szkoda tylko, że "kara", jaką kibice Legii wymierzyli Urbańskiemu, jest niewspółmierna do przewinienia. I fani powinni zdać sobie z tego sprawę. Dla dobra zawodnika, ale i klubu. Bo wszyscy, którzy młodego piłkarza znają, zgodnie podkreślają, że najbardziej oddany jest piłce nożnej i każdy klub, a teraz jest to Legia, będzie miał z niego pożytek.







Zdjęcie adidas Performance korki (IKG13) Zdjęcie ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZAWA DOMOWA S86370 Zdjęcie Adidas Piłka nożna Brazuca Mini Match Ball Fifa World Cup Brasil G73637
adidas Performance korki (I... ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZ... Adidas Piłka nożna Brazuca ...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Czy kibice Legii powinni zapomnieć młodemu piłkarzowi zachowanie sprzed lat?