Nowa - stara taktyka Henninga Berga. Dwóch napastników w jedenastce Legii

PRZEGLĄD PRASY. W meczu ze Śląskiem trener Legii zaryzykował, ustawił zespół ofensywnie i na boisku od pierwszej minuty pojawiło się dwóch napastników. Nemanja Nikolić i Aleksandar Projović nie muszą być konkurentami do gry w ataku. Mogą współpracować i się uzupełniać - czytamy w ?Przeglądzie Sportowym?


Nowi napastnicy Legii to gracze o odmiennej charakterystyce. Nikolić - szybki, zwrotny, lubiący cofnąć się po piłkę do linii pomocy. Priović z kolei jest wysoki i silny, a przy tym dobry technicznie. W wygranym przez Legię 4:1 meczu ze Śląskiem widać było, że choć Serbowie trenują ze sobą zaledwie kilka dni, to już nieźle się rozumieją. - Moja współpraca z Aleksandarem wyglądała naprawdę dobrze. Udało się wypracować kilka sytuacji do strzelenia gola, często wymienialiśmy się pozycjami na boisku, ja schodziłem na skrzydło, gdzie też mogę występować - mówi Nikolić w "Przeglądzie Sportowym ".

W ostatnich sezonach Legia odnosiła sukcesy, gdy w jej składzie występowało właśnie dwóch napastników. Tak było w 2013 roku, kiedy za strzelanie bramek odpowiedzialni byli Danijel Ljuboja i Marek Saganowski, tak było też w 2014, gdy Henning Berg w ataku ustawiał Miroslava Radovicia i Ondreja Dudę. W obu przypadkach kluczem było zdominowanie strefy pomiędzy liniami obrony i pomocy drużyny przeciwnej. - Zawsze chcemy mieć tam dwóch dobrze biegających zawodników - powtarza Berg. Z Orlando Sa w składzie było to niemożliwe, bo Portugalczyk nie zawsze słuchał taktycznych poleceń Norwega.