Prasa po meczu ze Śląskiem: Ryzyko się opłaciło. Legia pokazała moc

PRZEGLĄD PRASY. W niedzielę Legia udzieliła lekcji futbolu Śląskowi. Występ dwóch napastników opłacił się - czytamy w dzisiejszym ?Przeglądzie Sportowym?.
Dla obu drużyn takie spotkanie to prestiżowa potyczka o bezcenne ligowe punkty. Drużyna Henninga Berga chętnie nacierała prawym skrzydłem, gdzie dobrze czuł się Michał Żyro, wspierany przez Bartosza Bereszyńskiego. Napastnicy robili dużo bałaganu w obronie Śląska. Po stracie gola Legia szukała szybkiej bramki. Dopięła swego za sprawą Furmana. Duże znaczenie dla wyniku miało wprowadzenie Michała Kucharczyka - czytamy w "Przeglądzie Sportowym".

Piorunujący zryw podenerwowanej Legii. Legioniści zagrali zupełnie inaczej niż w dwóch pierwszych meczach. Henning Berg nie miał łatwych tygodni. Po przegranym mistrzostwie nad Norwegiem zbierały się ciemne chmury. W klubie jeśli ktoś myślał o zwolnieniu trenera, to nie mówił tego głośno. Byłoby to przyznanie się do błędu. Po jednym meczu nie można wyrokować, ale jeśli gra Legii będzie wyglądała jak we Wrocławiu, to będzie fajnie - mówił Marcin Mięciel w "Polska The Times".

W ostatnim czasie spotkania tych dwóch drużyn zwykle bywały bardzo zacięte. Tym razem tak było tylko w pierwszej połowie - pisze "Super Express". Gazeta docenia głównie Dominika Furmana. W takiej formie pomocnik ten może stać się liderem Legii. Jego postawa została oceniona na 5.

Przebudzenie wicemistrza. Bohaterami meczu byli inni zawodnicy niż dotychczas. Znakomicie spisywał się Dominik Furman, który poza efektownym golem zaliczył jeszcze dwie asysty. Tomasz Jodłowiec strzelił trzeciego gola Śląskowi na stadionie we Wrocławiu. Dwie bramki zdobył ściągnięty latem z Videotonu Nemanja Nikolić. Legijny "Ibra" zagrał solidne spotkanie, za to zawiódł Michał Masłowski - czytamy w "Fakcie".