Nemanja Nikolić: Gole cieszą, ale mecz ze Śląskiem to już historia

- Dla napastnika ważny jest każdy gol. Oczywiście cieszę się ze zdobytych bramek, ale mecz ze Śląskiem jest już historią i nie mam zamiaru rozpamiętywać tych trafień. Teraz najważniejsza jest czwartkowa potyczka z Botosani w Lidze Europy - powiedział po meczu ze Śląskiem Wrocław napastnik Legii Nemanja Nikolić.


Wicemistrzowie Polski od mocnego uderzenia rozpoczęli nowy sezon ekstraklasy. Piłkarze Henninga Berga pokonali we Wrocławiu Śląsk 4:1 i przynajmniej do poniedziałku zajmować będą pierwsze miejsce w tabeli. W pierwszej kolejce ligowej swoje dwa premierowe gole w ekstraklasie strzelił pozyskany latem z węgierskiego Videotonu Nikolić.

- Dla napastnika ważny jest każdy gol. Oczywiście cieszę się ze zdobytych bramek, ale mecz ze Śląskiem jest już historią i nie mam zamiaru rozpamiętywać tych trafień. Teraz najważniejsza jest czwartkowa potyczka z Botosani w Lidze Europy. Chcemy awansować do fazy grupowej tych rozgrywek, więc mecz w Rumunii jest dla nas bardzo istotny - powiedział zaraz po spotkaniu reprezentant Węgier.

W niedzielę Nikolić od początku spotkania stworzył duet napastników z Aleksandarem Prijoviciem. - Uważam, że jak na pierwszy raz oficjalnej współpracy na boisku to nasza gra wyglądała dobrze. Aleksandar to bardzo dobry napastnik, ze Śląskiem nie udało mu się strzelić gola, ale jestem przekonany, że podobnie jak ja szybko się przełamie. Ale nie zapominajmy, że mamy też Marka Saganowskiego, który w każdej chwili gotowy jest do wejścia na boisko i podjęcia walki o zdobywanie bramek - podsumował występ 28-latek.

Nowe założenia taktyczne Berga zmusiły Nikolicia do częstego schodzenia do prawej strony boiska, gdzie napastnik często brał na siebie ciężar rozgrywania piłki i dośrodkowywał ją w pole karne w kierunku Prijovicia.

- Najlepiej czuję się w polu karnym, ale na mecz ze Śląskiem zmodyfikowaliśmy nieco naszą taktykę, co dało nam nowe możliwości. Kiedy grasz dwójką napastników, to w trakcie meczu są momenty, kiedy możesz poszukać miejsca w innych strefach boiska, tak jak ja dzisiaj. Nie mam żadnego problemu z tym, że w niedzielę spoczywała na mnie większa odpowiedzialność w kreowaniu gry, bo i tak udało mi się spełnić moje zadanie, czyli zdobyłem bramki - zakończył Nikolić.







Który pikarz Legii najlepiej zagrał ze Śląskiem?