Trzy piątki i trzy czwórki, ale jest też jedynka. Tak Legia grała ze Śląskiem [OCENY]

Po bardzo dobrej grze Legia pokonała Śląsk - strzeliła gospodarzom aż cztery bramki. Zobacz, jak oceniliśmy legionistów za zwycięstwo we Wrocławiu (w skali 1-6).


Duszan Kuciak - 3+. Bez szans przy bramce Flavio. Poza tym skuteczny zarówno na linii, jak i przy dośrodkowaniach. Słowak wciąż trzyma formę, którą imponował w końcówce ubiegłego sezonu.

Bartosz Bereszyński - 5. Wreszcie doczekał się szansy od Henninga Berga i ją wykorzystał. Widać, że 22-latek jest w formie. Dobrze podłącza się do ataku, z łatwością mija rywali. W defensywie skuteczny i zdecydowany. Łukasz Broź, nominalny podstawowy prawy obrońca Legii, musi mieć się na baczności.

Jakub Rzeźniczak - 3. Jak zwykle dobrze czytał grę, sam stwarzał zagrożenie pod bramką Mariusza Pawełka (w 11. minucie mógł zdobyć bramkę), jednak to on odpowiada w dużej mierze za straconą bramkę, gdy nie upilnował Flavio. Plus za wprowadzanie piłki i długie przerzuty, które stają się firmowym zagraniem kapitana Legii.

Michał Pazdan - 3+. W 19. minucie źle obliczył tor lotu piłki i próbując ratować swój błąd, o mały włos pokonałby Kuciaka. Poza tą sytuacją nie popełnił większych błędów. Po przerwie, podobnie jak Rzeźniczak, grał zdecydowanie lepiej. Widać, że były gracz Jagiellonii szybko zaaklimatyzował się w nowym klubie.

Tomasz Brzyski - 2+. W pierwszej połowie bez większych błędów, jednak nie dawał Legii nic w ofensywie. Ponownie nie uderzał piłki ze stałych fragmentów w taki sposób, do jakiego przyzwyczaił. W drugiej połowie, gdy przy linii bocznej biegał Michał Kucharczyk, 33-latek był bardziej widoczny.

Tomasz Jodłowiec - 4+. W meczu ze Śląskiem wykonał mnóstwo czarnej roboty. W pierwszej połowie świetnymi zagraniami za obrońców uruchamiał Michała Żyrę, jednak 23-latek przegrywał pojedynki z obrońcami. W defensywie Jodłowiec często przerywał akcje rywali, walczył za dwóch. Nagrodą za tę pracę była bramka na 2:1, która wyprowadziła Legię na prowadzenie.

Dominik Furman - 5+. Najlepszy na boisku. Aktywny, cały czas pod grą, dobrze asekurował obrońców. To on wywalczył rzut wolny, który sam po chwili zamienił na gola. Po strzelonej bramce biegał jak nakręcony i dało to efekty w postaci dwóch asyst. Mecz ze Śląskiem był najlepszym, jaki Furman kiedykolwiek zagrał w koszulce Legii.

Michał Żyro - 3. Dobra zmiana w meczu z Botosani zaowocowała występem od pierwszej minuty. Widać, że Żyro odżył, jednak wciąż nie gra na miarę swojego potencjału. 23-latek w meczu ze Śląskiem podejmował zbyt wiele złych decyzji, jednak widać, że w jego grze coś drgnęło.

Michał Masłowski - 1. Zastąpił w pierwszym składzie Michała Kucharczyka. 26-latek sam przyznaje, że nie czuje się najlepiej na lewym skrzydle, jednak nie może to tłumaczyć jego bardzo słabego występu. W zasadzie trudno cokolwiek napisać o grze Masłowskiego, bo przez 45 minut na boisku po prostu nie istniał.

Aleksandar Prijović - 4 Pierwszy raz w Legii od pierwszej minuty. Widać, że nowy napastnik Legii potrafi się zastawić, często gra na jeden kontakt. Co ciekawe, Prijović lepiej czuje się w grze na małej przestrzeni niż w powietrzu. W meczu ze Śląskiem dobrze współpracował z Nikoliciem, m.in. w 58. minucie, gdy po indywidualnej akcji świetnie zagrywał do Serba.

Nemanja Nikolić - 5 Ligowy debiut w Legii i od razu dwie bramki. Serb długo nie mógł się wstrzelić, próbował pokonać Pawełka kilkakrotnie, jednak gdy już mu się udało, nabrał pewności i widać było luz w jego grze. W 90. minucie dołożył drugą bramkę po uderzeniu głową. To może być napastnik, który podobnie jak na Węgrzech powalczy o tytuł króla strzelców.

Michał Kucharczyk - 4. Po przerwie zmienił słabego Masłowskiego i w tym czasie pokazał swoje atuty - szybkość, przebojowość, grę jeden na jeden. 23-latek dużo pomagał w defensywie, jednak najważniejsze, że zaliczył bardzo ładną asystę przy czwartej bramce dla Legii, gdy z lewej strony świetnie dośrodkował na głowę Nikolicia.

Marek Saganowski, Guilherme Grali zbyt krótko, by ich ocenić.