Nemanja Nikolić: Bramki dają mi szczęście

PRZEGLĄD PRASY. - Głównym zadaniem napastników jest strzelanie goli. Na Węgrzech byłem trzy razy królem strzelców i ciężko na to zapracowałem. W Polsce także chce nim zostać - mówi w wywiadzie dla czwartkowego ?Przeglądu Sportowego? nowy napastnik Legii Nemanja Nikolić.


28-letni snajper ostatnie sześć lat spędził w węgierskim klubie Videoton Szekesfehervar. Pomimo zainteresowania z lepszych lig Nikolić długo nie decydował się na transfer. - W Videotonie spędziłem piękne lata. Nie lubię zmian za wszelką cenę. Skoro mam wszystko, czego potrzebuje, dlaczego mam to zmieniać? A w Videotonie tak było. Pragnąłem odejść dopiero, gdy znajdę to, co miałem na Węgrzech. I w Legii to znalazłem - mówi piłkarz, który w ostatnim sezonie strzelił 21 goli w 25 meczach, zdobywając również mistrzostwo Węgier - czytamy w "Przeglądzie Sportowym"

Nikolić okazję do oficjalnego debiutu będzie miał już w piątek w meczu o Superpuchar z Lechem. - Jestem tym bardzo podekscytowany. Na Węgrzech mieliśmy świetnych kibiców, ale nie przychodziło ich za wielu na stadion. W piątek na trybunach będzie 40 tysięcy ludzi. Jedziemy po zwycięstwo - dodał.

Napastnik Legii urodził się w Serbii, ale również posiada obywatelstwo węgierskie. - Zaraz po skończeniu szkoły, w wieku 18 lat, wyjechałem na Węgry. Spędziłem tam 9,5 roku. Ten kraj dał mi wszystko, tam "urodziłem się" jako piłkarz. Gdy dostałem propozycję gry dla Węgier, nie wahałem się ani chwili - stwierdził.

Nikolić w klubie z Łazienkowskiej ma zastąpić Orlando Sa. Jego statystyki są imponujące. W ciągu sześciu lat w barwach Videotonu wystąpił 149 razy i strzelił 87 bramek.