Przetrącony kręgosłup i wątpliwości co do Masłowskiego

PRZEGLĄD PRASY. - Kiedy kilka miesięcy temu wydawało się, że Legia ma dość mocny kręgosłup, znowu wjechały buldożery i mamy plac budowy - pisze w dzisiejszym ?Przeglądzie Sportowym? Dariusz Dziekanowski.


Były piłkarz Legii wytyka włodarzom klubu brak tak potrzebnej stabilizacji. - Na razie jest to bardziej rozbiórka niż wnoszenie solidnej konstrukcji. Wydawało się, że latem potrzebna będzie wymiana albo dołożenie dwóch-trzech cegiełek, znów wjechały jednak buldożery i mamy plac budowy. Na Łazienkowskiej remont goni kolejny. Gdy piłkarze zaczynają się rozumieć, rozpoczynają się przygotowania kolejnej przebudowy - zauważa.

Dziekanowski twierdzi, że Legia dysponowała zadowalającym kręgosłupem, ale tego już przy Łazienkowskiej nie ma. Odszedł Miroslav Radović, Orlando Sa, pewnie odejdzie Ondrej Duda. Wygląda na to, że sezon na ławce spędzi Ivica Vrdoljak kosztem Dominika Furmana. To według Dziekanowskiego akurat plus, bo młody Polak ma większy potencjał od Chorwata. Z kręgosłupa zostały więc dwa twarde kręgi: Jakub Rzeźniczak i Tomasz Jodłowiec. - Michała Kucharczyka do pewniaków nie zaliczam, często zdarzają mu się wahania formy - twierdzi.

Michał Masłowski według byłego piłkarza może nie podołać kreowaniu gry Legii. Ofensywny pomocnik prezentował się przeciętnie lub słabo. - Zamiast błysnąć, dostosował się do poziomu reszty. Kreatywny piłkarz do środka pola - to powinien być priorytet Legii w tym oknie transferowym - stwierdził w dzisiejszym "Przeglądzie Sportowym" 63-krotny reprezentant Polski

Dziekanowski w Legii rozegrał 101 meczów, w których zdobył 45 bramek. Jest przewodniczącym Klubu Wybitnego Reprezentanta. W swojej karierze reprezentował m.in. Celtic Glasgow czy 1.FC Köln.