Maciej Wandzel: Zachowanie Radosława Osucha to daleko posunięte chamstwo

PRZEGLĄD PRASY. Maciej Wandzel, współwłaściciel Legii i szef rady nadzorczej Ekstraklasy SA, złożył do prokuratury wniosek przeciwko Radosławowi Osuchowi, właścicielowi Zawiszy Bydgoszcz. - Jeżeli nadal będzie rozpowszechniał kłamstwa, to przez najbliższy rok nie wyjdzie z sali sądowej - mówi Wandzel w ?Przeglądzie Sportowym?.


Konflikt między Wandzelem a Osuchem narastał od dłuższego czasu. Współwłaściciel Legii zdecydował się zgłosić do prokuratury, bo jego zdaniem Osuch rozpowiada kłamstwa i działa na szkodę całej ekstraklasy. Właściciel Zawiszy twierdzi m.in., że Ekstraklasa SA "przeżera na obsługę 12 milionów złotych", "bierze pieniądze od dwóch sponsorów" ,a jej "flota samochodowa kosztuje 200 tysięcy złotych rocznie".

Wandzel jako szef rady nadzorczej Ekstraklasy jest oburzony zachowaniem Osucha i jego wielokrotnymi działaniami, których nie da się wytłumaczyć "kolorową, emocjonalną osobowością". - 10 marca podczas spotkania klubów w Jachrance pan Osuch ze swoim znajomym po kilku drinkach dopuścił się fizycznej agresji wobec przedstawicieli Ruchu Chorzów. Gdyby nie wsparcie kolegów, doszłoby do poważnej bójki. Widziało to z 10 osób - opowiada "Przeglądowi Sportowemu" .

Co więcej, Wandzel twierdzi, że jest inwigilowany przez wynajętą przez Osucha firmę. - Punkt zwrotny w moim myśleniu nastąpił, gdy dowiedziałem się, że pan Osuch zatrudnił agencję detektywistyczną, która zajmuje się inwigilacją mojej osoby, zbieraniem dokumentów na mój temat, jak również moich wspólników z Legii. Pod koniec sezonu pan Osuch zaczął się ze mną kontaktować i mnie straszyć. Twierdził, że w moim interesie jest to, by Zawisza się utrzymał w ekstraklasie.

Współwłaściciel Legii dodaje, że gdyby taka sytuacja miała miejsce wcześniej, to nie doszłoby do żadnych transferów między Legią a bydgoskim klubem. - Gdybym miał tę wiedzę wcześniej, negocjacje byłyby raczej niemożliwe. Na szczęście udało się kupić tych piłkarzy, bo i ja, i moi współpracownicy uważamy, że najbliższy sezon będzie należał do Michała Masłowskiego - zakończył Wandzel.