"W Legii powinien być typowy łowca bramek". Cel Nikolicia? Strzelić więcej niż Chinyama

PRZEGLĄD PRASY. Od sześciu lat w Warszawie nie było króla strzelców Ekstraklasy. - Liczę, że zostanie nim Nemanja Nikolić - mówi były napastnik Legii Piotr Włodarczyk na łamach "Przeglądu Sportowego".


Ostatnim królem strzelców grającym w Legii był w sezonie 2008/09 Takesure Chinyama, który strzelił 19 goli. Jego wynik bezskutecznie starali się przebić Danijel Ljuboja, Miroslav Radović czy Orlando Sa. Nawet reforma ekstraklasy zwiększająca liczbę spotkań do 37 nie pomogła.

Liczby Nikolicia robią wrażenie. W 189 meczach poprzedniego klubu Videotonu Szekesfehervar zdobył aż 109 bramek, co daje mu średnią 0,57 gola na mecz. - W obecnym kształcie rozgrywek strzelenie dziesięciu goli w sezonie to minimum przyzwoitości. W takim klubie jak Legia powinien być typowy łowca bramek. Orlando Sa miał wielkie możliwości. Gdyby występował częściej, spokojnie mógłby walczyć o tytuł króla strzelców ligi z Kamilem Wilczkiem. Liczę, że Nikolić udowodni w Polsce swoją klasę i przebije magiczną barierę 20 bramek - mówi Piotr Włodarczyk.

Węgier wie, w jakim klubie przyszło mu grać. Doskonale zdaje sobie sprawę z presji, która czeka na niego przy Łazienkowskiej. - Chciałbym powtórzyć osiągnięcia z Węgier, bo jedynym kryterium oceny napastnika są strzelane gole - twierdzi nowy napastnik klubu.

Nemanja Nikolić jest Węgrem serbskiego pochodzenia, który jako pierwszy wzmocnił Legię tego lata. Napastnik ma zastąpić Orlando Sa. Napastnik zaliczył 12 występów w reprezentacji Węgier.