Agent Inakiego Astiza: Szkoda, że musiał odejść. Chciał zostać w Legii

PRZEGLĄD PRASY. - Inaki Astiz ma liczne propozycje, z Izraela, Turcji czy angielskiej Championship. Szkoda jednak, że Legia podjęła taką decyzję, bo Inaki dobrze grał przecież w Lidze Europy, był związany z tym klubem i chciał tu zostać - mówi jeden z jego agentów Eoin Tuckey w ?Przeglądzie Sportowym?.


Miniony sezon był ostatnim, w którym Astiz reprezentował barwy Legii. W klubie zdecydowano, że zawodnik nie jest w stanie dać drużynie tyle, ile jeszcze dwa, trzy sezony temu. Po ośmiu spędzonych w Legii, Hiszpan musi szukać nowego pracodawcy, bo wygasają w czerwcu umowa z piłkarzem nie zostanie przedłużona.

31-letni obrońca bardzo dobrze czuje się Polsce, jego żona jest Polską. Gdy okazało się, że Legia nie jest zainteresowana dalszą współpracą, jego agent oferował piłkarza Lechowi i Lechii, ale żaden z nich nie podjął rozmów - donosi "Przegląd Sportowy". - Ma liczne propozycje, z Izraela, Turcji czy angielskiej Championship. Szkoda jednak, że Legia podjęła taką decyzję, bo Inaki dobrze grał przecież w Lidze Europy, był związany z tym klubem i chciał tu zostać - mówi jeden z agentów Astiza.

Legię latem zapowiada kadrową rewolucję. Drużynę opuścili już Dossa Junior i Helio Pinto. Niemal pewne jest także odejście Ondreja Dudy, Michała Żyry i Orlando Sa.