Daniel Łukasik przed meczem z Legią: Na boisku sentymenty się kończą

- Jeśli Legia potknie się z nami w Gdańsku, to podejrzewam, że nie obroni mistrzostwa. Dla niej to bardzo ważny mecz, ale my też chcemy wygrać - mówi Daniel Łukasik, pomocnik Lechii Gdańsk.


W środę mistrzowie Polski zagrają na wyjeździe z Lechią (godz. 20.30). W zespole z Gdańska występuje obecnie czterech byłych legionistów - Ariel Borysiuk, Łukasz Budziłek, Daniel Łukasik i Jakub Wawrzyniak. - Na Łazienkowskiej zostawiłem kawał życia, też wielu przyjaciół - mówi Łukasik, który odszedł z Legii w czerwcu 2014 r.

- "Żyrko", "Kosa", "Bereś" "Broziu" - z nimi trzymam się najbliżej. Po meczu na pewno znajdziemy czas, by chwilę pogadać. Dopóki moja dziewczyna mieszkała w Warszawie, to odwiedzałem ich często. Teraz, jak się przeprowadziła, to przyjeżdżam zdecydowanie rzadziej - dodaje.

Na dwie kolejki przed końcem sezonu zespół Henninga Berga traci do Lecha jeden punkt. - Jeśli Legia potknie się z nami w Gdańsku, to podejrzewam, że nie obroni mistrzostwa. Dla niej to bardzo ważny mecz, ale my też chcemy wygrać. Walczymy o czwarte miejsce w tabeli - przypomina 24-letni pomocnik Lechii, która traci do czwartego w tabeli Śląska jeden punkt.

Łukasik na Łazienkowskiej spędził siedem sezonów. Do Legii trafił w wieku 16 lat. W środę będzie miał szansę po raz drugi zagrać przeciwko swojemu byłemu klubowi. - Jesienią przed meczem w Warszawie serce mocniej zabiło [Lechia przegrała 0:1], teraz pewnie też tak będzie. Ale na boisku sentymenty się kończą. Każdy pracuje na swój rachunek - mówi były legionista.





Czy Legia obroni tytuł mistrza Polski?