Sport.pl

Ofensywny kłopot Legii. Kto ma strzelać Wiśle?

Legia w niedzielę znowu będzie pod ścianą i jeśli chce przedłużyć szansę na mistrzostwo, to musi wygrać z Wisłą. Tylko kto ma strzelać gole? Skuteczny ostatnio Orlando Sa pauzuje za kartki, Marek Saganowski na bramkę w lidze czeka od sierpnia, a Ondrej Duda jest daleki od formy z jesieni.


W ostatnich czterech spotkaniach Legia zdobyła tylko cztery bramki. - Najważniejsze w piłce jest to, żeby strzelić jedną bramkę więcej od przeciwnika - mówił na konferencji przed meczem z Wisłą trener Henning Berg. - Gdybyśmy zawsze wygrywali 1:0, byłbym zadowolony - dodał. Trudno się z tym nie zgodzić, ale po pierwsze: nie zawsze się to Legii udaje. Po drugie: w wielu spotkaniach w tym sezonie legioniści już na początku spotkania tracili bramkę jako pierwsi. A po trzecie: ostatnio nie bardzo ma kto strzelać gole dla Legii.

Z Wisłą nie zagra przecież Orlando Sa. Kiedy wreszcie Portugalczyk "zaprzyjaźnił się" z Bergiem, strzelił dwa zwycięskie gole w dwóch ostatnich kolejkach i napędzał akcje mistrzów Polski, dostał niepotrzebną żółtą kartkę i sam wyeliminował się z niedzielnego spotkania. Jak go zastąpić w ataku?

Wydaje się, że jak długo Norweg by się nad tym nie zastanawiał, to nie będzie miał innego wyjścia, jak postawić w ataku na Marka Saganowskiego. Problem w tym, że doświadczony napastnik, choć strzelał w tym sezonie ważne bramki z Metalistem Charków i finale pucharu Polski z Lechem, w lidze nie może się przełamać od dziewięciu miesięcy. Przed tygodniem w meczu z Pogonią miał przed sobą pustą bramkę, ale przestrzelił. Czy mecz z Wisłą będzie dla niego przełomowym?

Za strzelanie bramek w Legii nie odpowiadają jednak tylko napastnicy. W niedzielnym spotkaniu, pod dwóch meczach na ławce, do składu powinien wrócić Ondrej Duda, tym bardziej że Michał Masłowski, podobnie jak Sa, pauzuje za kartki. Czy impulsem dla Dudy będą coraz bliższy transfer do Interu Mediolan i kolejne powołanie do reprezentacji Słowacji? Wiosną Duda strzelił tylko jednego gola, i to z rzutu karnego. A z sześciu meczów, w których grał w pierwszym składzie, legioniści wygrali tylko jedno.

W niedzielę Legia powinna więc liczyć także na skrzydłowych. Ale tu też nie ma pewności, co do ich gry - Michał Żyro od kilku spotkań gra słabo i jest pierwszym z wyjściowej jedenastki, którego Berg zmienia po przerwie. Choć z Wisłą Żyro powinien już zagrać wreszcie bez specjalnej maski, w której zawodnik odczuwał dyskomfort. Może jej brak pozwoli reprezentantowi Polski przypomnieć sobie formę z jesieni.

Jeżeli nie - cała nadzieja znowu w Michale Kucharczyku. Forma lewego pomocnika jest w tej chwili lepsza niż jego kolegów z ofensywy. I nawet słabszy występ, jaki zdarzył mu się w Szczecinie, nie powinien odbierać kibicom nadziei, że to Kucharczyk da Legii zwycięstwo nad Wisłą.

W poprzednim sezonie w rundzie mistrzowskiej Legia pokonała Wisłę 5:0. Bramki dla mistrzów Polski zdobyli Michał Żyro, Michał Kucharczyk, Tomasz Jodłowiec, Dossa Junior i Marek Saganowski. W niedzielę prawdopodobnie tylko portugalski obrońca nie rozpocznie meczu w pierwszym składzie.

Jakim wynikiem zakończy się mecz Legia - Wisła?
Więcej o:
Komentarze (4)
Ofensywny kłopot Legii. Kto ma strzelać Wiśle?
Zaloguj się
  • pawel.10

    Oceniono 1 raz 1

    Chyba autor artykułu nie oglądał meczu z Pogonią. To nie Sagan zawalił tylko Duda, który podał mu piłkę za plecy. Saganowi zdarzają się spektakularne pudła, ale prawda jest taka, że ostatnio problemem nie jest napastnik tylko słaba pomoc: niemrawy Duda, bezproduktywny Kucharczyk i Żyro, który nie ma prawej nogi.

  • plendz

    Oceniono 8 razy 0

    Pewnie nie będę oryginalny twierdząc, że nie ma znaczenia kto strzeli, znaczenie ma czy sędziowie wypracują akcję;-)

  • arturaspl

    Oceniono 2 razy 0

    duszana Kurciaka przesunac do ataku. moze sie sprawdzi na nowej pozycji

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX