Zbigniew Boniek: Legii należał się karny w końcówce meczu z Jagiellonią

PRZEGLĄD PRASY. - Jeżeli ktoś uważa, że PZPN sprzyja Legii, jest to największa bzdura, jaką w życiu słyszałem - mówi Zbigniew Boniek w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym?.


Wciąż duże emocje wywołuje sprawa rzutu karnego z końcówki środowego meczu Legii z Jagiellonią. Po golu Orlado Sa mistrzowie Polski wygrali 1:0 i utrzymali szanse na obronę tytułu. Tuż po meczu prezes Zbigniew Boniek zgłosił wniosek o zawieszenie arbitrów tamtego spotkania. Prezes PZPN uważa jednocześnie, że decyzja podjęta przez sędziego Pawła Gila była prawidłowa.

- To oczywiste, że karny dla Legii w 97. minucie meczu z Jagiellonią był słuszny - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym. I kontynuuje: - Piłkarz broniący dostał piłką w rękę, która powiększała obrys ciała. Do strzelającego było ze cztery metry, a więc odpada argument, że nie zdążył tej ręki schować. Emocje spowodowane są tym, że działo się to w polu karnym, w doliczonym czasie gry, przy stanie 0:0. Przypominam sobie sytuację może z 60. minuty, gdy w środku pola piłka delikatnie otarła się o palce Sa. Sędzia gwizdnął rzut wolny i nie było oburzenia. Tylko dlatego, że inny czas i miejsce na boisku.

Kilka chwil przed decyzją o podyktowaniu "jedenastki" w polu karnym Legii po starciu z Bartoszem Bereszyńskim upadł Przemysław Frankowski. Arbiter nakazał grać dalej, co wywołało furię na ławce gości. - Tamtą sytuację oceniam pół na pół - stwierdza szef polskiej piłki. I dodaje: - Legionista na pewno zahaczył piłkarza Jagiellonii, więc wszystko zależy od siły. Jeśli sędzia uznał, że jednak nie ma karnego, to powinien ukarać Frankowskiego, a tego nie zrobił.

Na piątkowej konferencji prasowej trener Legii Henning Berg pytał, czy sędziowie nie będą teraz bali się dyktować karne dla jego zespołu, wiedząc, że mogą zostać zwieszeni. - Nie mam żadnych pretensji do sędziego Gila. Chcę po prostu, żeby odpoczął. To międzynarodowy arbiter, 13 czerwca będzie prowadził jeden z meczów eliminacji do Euro 2016. Niech się do niego spokojnie przygotuje - komentuje Boniek.

Podyktowanie "jedenastki" zasugerował Gilowi jego asystent. - Mój wniosek o zawieszenie był spowodowany informacjami, że liniowy asystent Paweł Sadczuk nie zaliczył testów sprawnościowych - tłumaczy prezes PZPN. - To tak jakby kierowca ciężarówki wyruszył w trasę bez ważnego prawa jazdy. Zażądałem wyjaśnień i już wiem, że choć rzeczywiście oblał testy w pierwszym terminie, zaliczył je w zeszłym tygodniu. Nie oznacza to, że sprawa jest wyjaśniona, bo ta poprawka odbyła się tylko z udziałem egzaminatora. Trzeba dokładnie ustalić wszystkie okoliczności.

Boniek kategorycznie odpiera zarzuty, że związek piłkarski faworyzuję Legię w walce o tytuł. - Rozumiem emocje piłkarzy i szkoleniowca Jagiellonii, jednak nie popadajmy w paranoję. Jeżeli ktoś uważa, że PZPN sprzyja Legii, jest to największa bzdura, jaką w życiu słyszałem. Kiedyś zadzwonił do mnie ligowy trener i pyta: "Jak tu trenować, skoro przychodzi mecz i sędziowie niszczą moją pracę?". A ja mu na to: "Naucz swoich piłkarzy trafiać z trzech metrów do pustej bramki". Sędziowie stają się wygodnym alibi dla trenerów i zawodników. Obwinianie ich zdarza się na każdym kroku. Bo najlepiej mówić: "Przegraliśmy przez arbitra". Naprawdę mamy niezłych sędziów, którzy od czasu do czasu popełniają błędy, co nie jest żadnym odkryciem. Skupmy się na grze i kibicowaniu - kończy były piłkarz Juventusu i reprezentacji Polski.

Cały wywiad w "Przeglądzie Sportowym".

Zdjęcie Nike Performance PHELON AG Korki Lanki bright crimson/black (599848) Zdjęcie Nike Performance MAGISTA ONDA FG Korki Lanki volt (651543) Zdjęcie Nike Performance MERCURIAL SUPERFLY FG Korki Lanki white/volt/black/hyper pink (641858)
Nike Performance PHELON AG ... Nike Performance MAGISTA ON... Nike Performance MERCURIAL ...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o: