Skandali ciąg dalszy. Rzeczniczka Legii zaatakowana przez gracza Jagiellonii

Gdzie jest ten z długimi włosami? Dajcie go tu!- krzyczał pod szatnią Jagiellonii Jakub Kosecki. Była to reakcja na zachowanie zawodnika gości Igora Tarasovsa, który fizycznie i werbalnie zaatakował rzeczniczkę Legii.


Po zakończeniu środowego spotkania było bardzo nerwowo. Zawodnicy Jagielloni nie mogli zaakceptować decyzji arbitra, który w doliczonym czasie gry najpierw nie podyktował dla nich karnego, a chwilę później podyktował niesłuszną - ich zdaniem - jedenastkę dla Legii.

Na murawę wpadł Michał Probierz. Przez chwilę nie było wiadomo, czy sam będzie chciał wymierzyć sędziemu Pawłowi Gilowi sprawiedliwość, czy będzie chciał uratować go przed wściekłością swoich piłkarzy. Bramkarz gości Bartłomiej Drągowski nie mówił nic, wykonywał tylko obraźliwe gesty w kierunku trybun.

Jak informuje "Przegląd Sportowy" na tym awantura się nie skończyła, a jej ofiarą padła Izabela Kuś, rzecznika Legii. Została ona trafiona mikrofonem, który kopnął Igor Tarasovs, pomocnik Jagiellonii. Chwilę później Łotysz miał użyć wobec niej wulgaryzmów.

- Po meczu zostałam przeproszona przez zawodnika. Przez trenera Michała Probierza. Było, minęło. Nie ma do czego wracać. Uznajmy ten temat za zamknięty - powiedziała nam w czwartek rano Izabela Kuś.

Choć Tarasovs przeprosił za swoje zachowanie, to raczej nie ominą go konsekwencje. O całym zdarzeniu dowiedział się będący na meczu delegat PZPN.