Michał Masłowski: Nie przejmuję się niepochlebnymi tekstami na mój temat

- Jeśli ktoś chce coś mówić, to niech mówi. Staram się na boisku wszystko robić najlepiej, jak potrafię - twierdzi pomocnik w rozmowie z serwisem Legia.net.
W pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Polski Legia Warszawa pokonała na wyjeździe Podbeskidzie Bielsko-Biała 4:1. - Rywalom wydawało się, że boisko będzie dla nich sprzyjające i pomoże w wymianie ciosów. Momentami nie kontrolowaliśmy meczu, ale jednak przez znacznie dłuższą część spotkania byliśmy górą - ocenia Masłowski dla portalu Legia.net.

W środowym meczu, który był dla niego 11. tej wiosny, zaliczył premierowe trafienie w barwach Legii. - Gol to jedna sprawa, ale muszę też patrzeć na to, czy trener jest ze mnie zadowolony. Nie mogę również pomijać własnych odczuć na temat własnych występów, a sam nie jestem po nich usatysfakcjonowany - mówi Masłowski.

I dodaje: - Trener wymaga ode mnie innych rzeczy niż w Zawiszy. Ludzie przyzwyczaili się do innego Masłowskiego, ale w życiu trzeba dostosowywać się do poleceń szkoleniowca oraz celów zespołu.

- Ludzie patrzą na statystyki i jeśli ktoś chce sobie coś liczyć, to śmiało może to robić. Teksty dotyczące mojej osoby naprawdę mnie nie ruszają. Jeśli ktoś chce coś mówić, to niech mówi. Staram się na boisku wszystko robić najlepiej, jak potrafię - kończy Masłowski.