Ivica Vrdoljak: Żałuję, że Wisła nie jest aż tak silna jak kiedyś

- Klasyki zawsze pozostaną klasykami. Tak właśnie jest z meczami z Lechem czy Wisłą, bez względu na to, w którym miejscu znajduje się dany zespół. Może kibice nie uważają, że to są takie same spotkania jak kiedyś, lecz zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne - mówił na konferencji prasowej przed niedzielnym meczem kapitan stołecznej drużyny.
Zarząd Wisły dokonał w tym tygodniu zmiany trenera. Franciszka Smudę zastąpił Kazimierz Moskal. - Nowy trener nie zdąży wiele zmienić w kwestiach taktycznych, bo potrzebuje na to wiele czasu. Taka zmiana to jednak pozytywny szok dla zespołu. Każdy zawodnik, który nie grał tyle, ile by chciał, ma zamiar udowodnić, że zasługuje na więcej. Nowy szkoleniowiec w niedzielę na pewno da szansę tym, którzy grali ostatnio regularnie, ale w przyszłości okazje na występy mogą mieć także ci, którzy występowali rzadziej. W Wiśle na pewno znów zaostrzy się rywalizacja - oceniał Vrdoljak.

I dodał: - Wisła nie ma wielu zawodników do rotowania. Niewiadomą jest to, jaką taktykę wybierze nowy trener. Tak naprawdę zostają ci sami zawodnicy, którzy graliby, gdyby Franek Smuda pozostał szkoleniowcem. Zmiana nie była dla nas żadnym problemem w przygotowaniach do niedzielnego meczu.

Mecze z Wisłą czy z Lechem kapitan stołecznej drużyny nadal traktuje wyjątkowo. - Derby zawsze pozostaną derbami. Klasyki zawsze pozostaną klasykami. Tak właśnie jest z meczami z Lechem czy Wisłą, bez względu na to, w którym miejscu znajduje się dany zespół. Może kibice nie uważają, że to są takie same spotkania jak kiedyś, lecz zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne. Żałuję, że Wisła nie jest aż tak silna jak kiedyś. Potrzebujemy mocniejszych rywali w lidze, ponieważ chcemy, by polskie drużyny grały ważniejsze role w europejskich pucharach. To jednak ich problem. Skupiamy się na tym, aby Legia była mocna - zakończył Vrdoljak.

Początek meczu Legii z Wisłą w niedzielę o godzinie 18. Relacja Z czuba i na żywo w Sport.pl.