Sport.pl

Legia - Ajax. Ograć Ajax w trudnym czasie. Mission impossible? Nie!

Bez duetu gwiazd, bez kibiców i po rzadko spotykanej serii bez wygranej, Legia walczy w czwartek o awans do 1/8 finału Ligi Europy. I wygląda na grupę, która ma i umiejętności, i plan, by Ajax wyeliminować.


W Legii nikt nie powie, że sytuacja przed rewanżem z Ajaksem jest komfortowa. Miroslav Radović, najlepszy piłkarz mistrzów Polski, jest w Chinach, gdzie właśnie finalizuje umowę z nowym zespołem. Legia zarobi na jego sprzedaży kilka milionów złotych, a na miejsce Serba sprowadzi nowych graczy, ale w krótkoterminowej perspektywie traci lidera. Najtrudniejszy, jak na razie, dwumecz w tym sezonie Legia rozgrywa bez gwiazdy nr 1.

Nie wiadomo też, co z gwiazdą nr 2, czyli Ondrejem Dudą. Błyskotliwy, przebojowy Słowak dopiero w poniedziałek zaczął normalnie trenować z zespołem po kilku tygodniach przerwy ze względu na kontuzję kostki. Ma mnóstwo chęci i zapału do gry, ale sam przyznaje, że sił starczy mu na 30-40 minut. Znalazł się w kadrze na mecz, ale przed trenerem Henningiem Bergiem niełatwa decyzja - czy, jak i w którym momencie skorzystać ze Słowaka?

Kibice z trybun wejścia Dudy domagać się nie będą - bo ich nie będzie. Spotkanie z Ajaksem jest drugim, w którym obowiązuje kara od UEFA za rasistowskie zachowania grupki głupków w barwach Legii w Lokeren. Na stadionie będzie pusto, zimno i smutno. I choć brak kibiców nie oznacza braku szans na dobry wynik, bo przecież w grudniu przy pustych trybunach Legia pokonała 2:0 Trabzonspor, to nie ulega wątpliwości, że piłkarze nie będą się czuli w czwartek dobrze.

Dobrze nie jest też, jeśli chodzi o wyniki - biorąc pod uwagę końcówkę poprzedniego i początek trwającego roku, legioniści nie wygrali od pięciu spotkań. Pokonać nie dali im się Górnik Łęczna, Śląsk, Jagiellonia, Ajax i Korona. W każdym z tych spotkań - dzielonych przez Berga na ważne i ważniejsze - Legia nie zagrała w takim samym składzie, okoliczności łagodzące się znajdą. Ale to pierwsza taka słaba seria Legii od trzech lat.

Podsumujmy: zespół, który nie wygrał od pięciu meczów, któremu brakuje duetu gwiazd, w przygnębiających warunkach musi wygrać różnicą dwóch goli lub w dogrywce, lub karnych, aby jako pierwsza polska drużyna od 24 lat awansować wiosną do kolejnej rundy europejskich pucharów. Mission impossible?

Nie!

To, że Legia jest nastawiona na odrobienie strat, na zwycięstwo, na awans, jest oczywiste. Ale dla wszystkich, którzy oglądali pierwsze spotkanie w Amsterdamie, jasne jest też, że te słowa o walce nie są tylko dyżurnymi zapewnieniami sportowców. Nie, legioniści - nawet pomimo opisanych niesprzyjających okoliczności - wyglądają na grupę, która ma i umiejętności, i plan, by pokonać Ajax. Owszem, w pierwszej połowie w Amsterdamie cofnięta Legia pozwoliła rywalom na wiele, choć z drugiej strony - na tylko jednego gola. Ale w drugiej łatwość, z którą mistrzowie Polski stwarzali sobie kolejne sytuacje pod bramką gospodarzy, była duża. Niestety, odwrotnie proporcjonalna do ich skuteczności.

Plan taktyczny na rewanż? Ustawić wyżej linię obrony, opanować środek pola, grać pressingiem, utrzymywać koncentrację, uruchomić skrzydła, wykorzystywać okazje. I walczyć. O każdą piłkę, w każdej sytuacji. Ograniczać błędy do minimum, nękać rywali tak, by sami je popełniali. Ajax to klub wielki, zespół z Amsterdamu jesienią grał w Lidze Mistrzów, ale ostatnio - także w pierwszym meczu z Legią - dał się poznać jako drużyna nierówna, która ma problemy w defensywie, którą można zdominować.

Wyeliminowanie Ajaksu czy też wygrywanie w Lidze Europy nie jest dla Legii celem sezonu. Jest nim mistrzostwo - kolejne, trzecie z rzędu, które jest także przepustką do walki o Ligę Mistrzów. Do walki, przed którą - szczególnie po odejściu Radovicia - trzeba się wzmocnić, a nic, poza pieniędzmi, nie przyciąga wartościowych graczy tak jak progres i sukcesy klubu, który o nich zabiega. Legia postępy robi - dwa lata temu odpadła w eliminacjach, rok temu dostawała łupnia w grupie LE, teraz wyszła z niej jako zwycięzca.

Ale ograć Ajax w trudnym czasie - to byłoby coś!



Zdjęcie ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZAWA 2013/14 G72097 Zdjęcie Adidas Legia Warszawa koszulka treningowa lw22
ADIDAS KOSZULKA LEGIA WARSZ... Adidas Legia Warszawa koszu...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Czy Legia odrobi straty i wyeliminuje Ajax?
Komentarze (30)
Legia - Ajax. Ograć Ajax w trudnym czasie. Mission impossible? Nie!
Zaloguj się
  • waldits

    Oceniono 21 razy 19

    komentarzidiotyczny
    ...Ty to normalnie jesteś koneserem absurdu "wszystkie mosty spalą się ze wstydu" , no piękna przenośnia...jak coś walniesz to jak chory w kubeł....

  • evergreen111

    Oceniono 22 razy 14

    Z miłości do "Legiuni" kibolskie bydło pozbawia klub pieniędzy, a piłkarzy dopingu. Taka to "miłość"...

  • Paweł Kupczak

    Oceniono 16 razy 8

    Jedna bramka to bardzo niewiele. Panowie zmobilizowac się i gramy dalej w LE, nie jestem z warszawy ale Kibicuje polskiej piłce i wszyscy razem kibicujmy.

    polecam również j.gs/8891021/wyborcza-article038-gazeta-wyborcza-html

  • scierplaminoga

    Oceniono 12 razy 8

    jak się nie strzela bramki na wyjeździe i przegrywa, to szanse awansu są bardzo małe. Jeden gol stracony przez przypadek i pozamiatane.

  • bukaj22

    Oceniono 15 razy 5

    Pompowanie balonika czas zacząć. Tak naprawdę, to Ajax może się cofnąć i grać z kontry, a jak wiemy z takimi ekipami, cofniętymi za podwójną gardą żaden Polski klub nie potrafi, bo atak pozycyjny leży i kwiczy a Ajax potrafi kontrować błyskawicznie. Podejrzewam, ze Ajax wygra 1-0 i tak się skończy sen Legii w LE.

  • boul81

    Oceniono 35 razy 1

    Milik- podziękuj jeszcze raz temu warszawskiemu bolszewickiemu bydłu za wyzwiska pod twoim adresem!

  • mogwai_uk

    Oceniono 19 razy -1

    Milik, rabnij jeszcze ze dwie zeby nie bylo watpliwosci i trzymaj forme na mecz z Irlandia. LOL

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX