Henning Berg: Konkurencja jest olbrzymia, to znakomita sytuacja

- Mamy wielu zawodników, którzy mogą obsadzić pozycje w ofensywie, a Michał Masłowski jest jednym z nich. To znakomita sytuacja dla klubu, dla mnie jako trenera oraz zespołu jako całości. Niekiedy gorzej z kolei dla indywidualnych zawodników. Dobrze, że przed nami osiem meczów w trzy tygodnie, dzięki czemu każdy będzie mógł się wykazać w mniejszym lub większym wymiarze czasowym - mówi trener Legii Henning Berg cytowany przez Legia.com.


Refleksję na temat dużej konkurencji w składzie Legii wywołał u Berga temat Masłowskiego - 25-letniego ofensywnego pomocnika, który kilka dni temu podpisał kontrakt z warszawskim klubem. - Jestem bardzo szczęśliwy, że Michał trafił do Legii. To bardzo dobry zawodnik - stwierdził Berg.

- Świetnie radzi sobie z grą kombinacyjną, ma wysokie umiejętności, szybko rozumie grę i pojmuje taktykę. Ma także niezłą szybkość i dobry drybling. Potrafi także zdobywać bramki. Miło jest się przekonać, że to, co o nim wiedzieliśmy, miało przełożenie na rzeczywistość. Michał doskonale wkomponował się w zespół i wierzę, że będzie w stanie dobrze współpracować z resztą chłopaków - dodał trener Legii.

- Mamy wielu zawodników, którzy mogą obsadzić pozycje w ofensywie, a Masłowski jest jednym z nich. To znakomita sytuacja dla klubu, dla mnie jako trenera oraz zespołu jako całości. Niekiedy gorzej z kolei dla indywidualnych zawodników - zauważył Berg. - Dobrze, że przed nami osiem meczów w trzy tygodnie, dzięki czemu każdy będzie mógł się wykazać w mniejszym lub większym wymiarze czasowym. Na bazie tego, co dzieje się obecnie, będzie mi łatwiej wybrać odpowiedni skład. Nie da się przecież grać i wygrywać jedną jedenastką.

Czy Berg nie miał obaw odnośnie do zdrowia Masłowskiego, który w ostatnich miesiącach leczył kontuzje mięśnia przywodziciela, kolana i stawu skokowego? - Oczywiście kontuzja Michała była tematem, który musieliśmy przemyśleć. Zwróciliśmy uwagę na jego dotychczasowe problemy zdrowotne.

- Nie bez znaczenia był fakt, że zajmował się nim doktor Jacek Jaroszewski, który znał każdy szczegół z jego historii urazów - dodał Berg. - Znaliśmy więc sedno jego problemów, obecny stan zdrowia oraz zachowanie organizmu w trakcie leczenia. Ważne było to, że w końcówce roku zaliczał pełnowymiarowe występy, więc obecnie jest zwarty i gotowy do gry.