Legia rozpoczyna przygotowania do rundy wiosennej [10 PYTAŃ NA POCZĄTEK]

W środę legioniści spotkają się po przerwie świątecznej, od meczów o stawkę dzieli ich miesiąc. Jakie zagadnienia będą nas szczególnie interesować podczas przygotowań?


Wspólne śniadanie w klubie o godz. 9, o 10.30 testy medyczne, o 12.30 obiad - tak będą wyglądały pierwsze godziny legionistów, którzy w środę zaczynają przygotowania do rundy wiosennej. W niedzielę mistrzowie Polski wylecą na zgrupowanie do tureckiego Belek, potem czeka ich jeszcze obóz w Hiszpanii. Pierwszy mecz o stawkę - 12 lutego w Pucharze Polski ze Śląskiem. Na co będziemy zwracać uwagę przez najbliższy miesiąc?

Czy Henning Berg sprawdzi ustawienie 4-3-3?

Jesienią Norweg regularnie stawiał w ataku na Miroslava Radovicia i Ondreja Dudę. Ale to nie oni, a Orlando Sa znalazł się w jedenastce jesieni wybieranej przez internautów na oficjalnej stronie Ekstraklasy. - Cieszę się z pochwał, ale wolałbym grać - powtarza Portugalczyk, który w Legii jest tylko rezerwowym. - Rywalizacja w mojej drużynie jest duża - tłumaczy Berg, który dał się już poznać jako konserwatysta niechętny rewolucyjnym zmianom w ustawieniu. Ale może właśnie zimowe obozy przygotowawcze to odpowiedni czas, by poeksperymentować? Czyli zrezygnować z jednego defensywnego pomocnika i spróbować wariantu z trójką napastników - z Sa na szpicy i grającymi za jego plecami Radoviciem i Dudą.

Jak Legia wykorzysta silnych sparingpartnerów?

Na zgrupowaniach rywalami warszawian będą Viktoria Pilzno, Karabach Agdam, Zenit Sankt Petersburg, Dnipro Dnipropietrowsk oraz Olympiakos Pireus, które posiadają doświadczenie zarówno z Ligi Europy, jak i Ligi Mistrzów, i mają przygotować Legię na dwumecz z Ajaksem. To najsilniejszy zestaw sparingpartnerów od blisko dekady - w 2006 roku, na letnim zgrupowaniu we Francji, podopieczni Dariusza Wdowczyka mierzyli się z Olympique Marsylia, Stade Rennes, Saint Etienne oraz PSG - cenionymi drużynami francuskiej ekstraklasy.

Kto z młodych poleci do Turcji?

W rundzie jesiennej, w obliczu dużej liczby spotkań w ekstraklasie, LE i Pucharze Polski, Berg pokazywał, że jest zwolennikiem częstej rotacji w składzie, powtarzał, że do osiągnięcia celów niezbędna jest szeroka kadra. Ta, choć w większości złożona z zawodników doświadczonych, jesienią musiała zostać uzupełniona o młodych piłkarzy, którzy na co dzień występowali w zespole rezerw. W lecie w Gniewinie z Legią przygotowywali się Bartłomiej Kalinkowski, Robert Bartczak, Adam Ryczkowski, Łukasz Moneta i Mateusz Wieteska - każdy z nich otrzymał potem szansę występu w pierwszej drużynie. Teraz w ich ślady mogą pójść m.in. Mateusz Hołownia i Kamil Kurowski, których sztab szkoleniowy jesienią często zapraszał na treningi pierwszego zespołu.

Jak będzie grał Miroslav Radović?

Piłkarze Legii mówią, że Serb jest jak wino - im starszy, tym lepszy. I coś w tym jest, bo w ostatnich trzech latach trudno sobie wyobrazić Legię bez niego. Jesień, mimo kontuzji, była w wykonaniu Radovicia bardzo dobra. Zakończył ją jako najskuteczniejszy legionista, strzelając 13 goli w 19 meczach. Jeśli utrzyma formę, to pobije rekord z poprzedniego sezonu, w którym strzelił w sumie 15 goli - najwięcej w karierze. I choć o formę Radovicia nikt specjalnie się teraz nie martwi, to są tacy, co pamiętają, że Serbowi we wcześniejszych latach kariery zdarzało się na wiosnę obniżać loty. Tak jak choćby w sezonie 2011/12, kiedy w pierwszej części sezonu strzelił 13 goli, ale w drugiej już tylko jednego.

Na lewej obronie bez zmian?

W połowie grudnia Legia pożegnała się z Ronanem, 20-letnim Brazylijczykiem, który miał być alternatywą dla Tomasza Brzyskiego na lewej obronie, ale już podczas letniego obozu przygotowawczego w Gniewinie naderwał mięsień czworogłowy i w pierwszym zespole nigdy nie zagrał. Kiedy w październiku Brzyski doznał kontuzji i przedwcześnie zakończył rundę, na lewej obronie trochę niespodziewanie - ale z dobrym efektem - zastąpił go Guilherme. Brazylijski pomocnik nie zawodził w ważnych meczach LE i lada chwila ma podpisać z Legią trzyletni kontrakt. I jeśli z klubu nie odejdzie zimą żaden skrzydłowy (Michał Żyro?), to wszystko wskazuje na to, że klub nie będzie na siłę szukał nowego gracza na lewą obronę.

Łukasz Broź czy Bartosz Bereszyński?

Pod nieobecność kontuzjowanego Bereszyńskiego w rundzie jesiennej Broź udowodnił, że nie jest jedynie alternatywą dla siedem lat młodszego kolegi z drużyny. Jego doskonałe występy w pucharach (m.in. z Celtikiem) zaowocowały powołaniem do reprezentacji Polski, a także podpisaniem z Legią nowego trzyletniego kontraktu. Ale dotychczas etapy rywalizacji tych graczy wyznaczały kontuzje, a teraz obaj są zdrowi. I można uznać, że prawa obrona to najlepiej obsadzona pozycja w Legii i w czasie zimowych przygotowań szykuje się na niej ciekawa rywalizacja. - Liczę na to, że w końcu wygra lepszy, a nie zdrowszy - mówi Bereszyński, dla którego 2014 rok był wyjątkowo pechowy. Nie tylko z powodu kontuzji (złamane nos i kość śródstopia), ale też przez aferę z wykluczeniem Legii z Ligi Mistrzów.

Czy Marek Saganowski podpisze nowy kontrakt?

36-letniemu napastnikowi w czerwcu kończy się kontrakt, ale Legia do rozmów z Saganowskim usiądzie najwcześniej pod koniec rundy, a ich temat będzie zależał od formy piłkarza, który jesienią wystąpił w 30 spotkaniach i strzelił cztery gole. Nie najlepiej, ale należy pamiętać, że Saganowski to nie tylko jakość sportowa, ale także doświadczenie, z którego mogą korzystać młodsi koledzy. Jeżeli zawodnik w najbliższych miesiącach poprawi wynik z rundy jesiennej i udowodni, że jest w stanie skutecznie rywalizować o miejsce w składzie z Radoviciem i Sa, to przy Łazienkowskiej nad nową umową dla "Sagana" nikt długo zastanawiać się nie powinien.

Co z Jakubem Koseckim?

Na początku sezonu otrzymywał od Berga sporo szans, ale nie wykorzystał sprzyjających okoliczności - miejsce w składzie odebrał mu Michał Kucharczyk. Teraz Kosecki powtarza, że nie jest zadowolony ze swojej pozycji w zespole. Ale mówi też, że nikomu nie musi nic udowadniać. To dobrze, że "Kosa" mimo słabszego okresu nie traci pewności siebie, zna swoją wartość, ale chyba powinien zacząć bardziej się starać. Bo o jego dyspozycji z sezonu 2012/13, kiedy był jednym z najlepszych graczy mistrzowskiej Legii, pamięta już coraz mniej osób. Zimowe sparingi mogą się dla Koseckiego okazać kluczowe. Pytanie tylko, czy Berg będzie go sprawdzał na lewym skrzydle, gdzie grał zazwyczaj, czy na prawym, gdzie pod koniec roku zaczął wystawiać go w miejsce Michała Żyry.

Czy Legia poradzi sobie z Ajaxem?

Wynik losowania 1/16 finału LE przy Łazienkowskiej przyjęto z umiarkowanym optymizmem. Chociaż Ajax to wielka europejska firma, to nie jest to dziś tak silny zespół, z którym Legia nie mogłaby powalczyć o awans. W fazie grupowej rozgrywek mistrzowie Polski osiągali rewelacyjne wyniki, dzięki bardzo dobrej grze w defensywie całego zespołu oraz skutecznym kontratakom. Wydaje się, że pod tym względem Ajax to dla Legii rywal wymarzony. Holendrzy swoją filozofię gry opierają na ofensywie, często zapominając o obronie. Należy jednak pamiętać, że żaden z dotychczasowych rywali warszawian w tegorocznej edycji europejskich pucharów nie dysponował równie skuteczną i mobilną ofensywą...

Jak Legia rozpocznie wiosnę?

Rundę jesienną mistrzowie Polski rozpoczęli w słabym stylu. Przegrali mecz o Superpuchar Polski, inaugurację ekstraklasy oraz zremisowali z półamatorskim St. Patrck's w drugiej rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. I choć później legioniści zaczęli grać bardzo dobrze i bardzo skutecznie, to pytanie o początek wiosny w ich wykonaniu jest istotne. Mistrzowie Polski 10 lutego wrócą ze zgrupowania w Hiszpanii, a zaledwie dwa dni później czeka ich wyjazdowa potyczka w Pucharze Polski ze Śląskiem. Do końca miesiąca warszawianie zagrają jeszcze rewanż z wrocławianami, z Jagiellonią i Podbeskidziem w ekstraklasie oraz dwumecz z Ajaksem. Czasu na regenerację nie będzie, Berg prawdopodobnie wróci do sporej rotacji w składzie. Czy tym razem Legii uda się pogodzić grę na wszystkich frontach?