Danijel Ljuboja: Przez całą karierę lubiłem wychodzić na miasto

- To bardzo ważne umieć się zrelaksować. Tymczasem w Legii doszło do nieporozumienia. Wyszliśmy na miasto i dla mnie było to normalne - mówi Danijel Ljuboja w reportażu Mateusza Święcickiego oraz Filipa Kapicy.


Ljuboja grał w Legii w sezonach 2011/12 i 2012/13 strzelił dla niej 30 goli w 78 meczach. Jego przygoda ze stołecznym klubem zakończyła się w jednym z nocnych klubów, gdzie Serb bawił się po zwycięstwie Legii w finale Pucharu Polski. Polscy dziennikarze w swoim reportażu poruszyli m.in. ten właśnie temat.

- Przez całą karierę, gdziekolwiek grałem, lubiłem wychodzić na miasto po meczach. To bardzo ważne. Umieć się zrelaksować. Tak mnie nauczono. I taka jest mentalność tu, we Francji. Po każdym meczu chodzimy się odprężyć. Jeśli gramy w sobotę, to w sobotę idziemy się pobawić. Następnie od poniedziałku do piątku trenujemy, w sobotę znowu gramy i w sobotę się relaksujemy. Robiłem tak przez całą moją karierę. Pod tym względem byłem profesjonalny i nigdy nie wychodziłem w przeddzień meczu. Ale za to wychodziłem, kiedy było co świętować - mówi Ljuboja.

- Później w Legii doszło do nieporozumienia, kiedy sięgnęliśmy po Puchar Polski. Wyszliśmy na miasto i dla mnie było to normalne. Mówi się trudno. Takie jest życie. Nie można być profesjonalistą i grać do 36. roku życia, jeżeli nie jest się poważnym w tym, co się robi - dodaje były piłkarz Legii.

- Odszedłem z Legii i szczerze mówiąc, byłem pozytywnie nastawiony do tego klubu. Nawet nie byłem specjalnie rozczarowany. Tak czy inaczej byłem bardzo zadowolony, że miałem dwuletni kontrakt i że grałem w Legii. Więc jestem pozytywnie nastawiony, o nikim złego słowa nie powiedziałem. Jeżeli klub lub prezes mnie zaproszą, z miłą chęcią przyjadę - kończy.

Cały reportaż Mateusza Święcickiego i Filipa Kapicy możesz obejrzeć na wideo, klikając TUTAJ.