Zamieszki na meczu Legii z Lokeren. Starcie z policją, 30 zatrzymanych, rasistowskie okrzyki, race

30 fanów Legii zostało zatrzymanych przez policję po meczu w Lokeren. Podczas spotkania doszło do zamieszek, policja musiała użyć gazu i pałek. Na trybunie zajmowanej przez ultrasów Legii rozpalono zakazane race, odnotowano też zachowania rasistowskie - informują belgijskie media.


- Przed, w trakcie i po meczu Legii z Lokeren musiała interweniować policja. W sumie aresztowano 30 kibiców klubu z Warszawy. Powodem zatrzymania było m.in. posiadanie niebezpiecznych przedmiotów, w tym kastetów oraz wtargnięcie do zamkniętej budki z hamburgerami na stadionie - mówi burmistrz Lokeren Filip Anthuenis, cytowany przez belgijski serwis Sporza.be. Jak podkreślił burmistrz, policja nie wpuściła kibiców Legii do centrum miasta, gdzie przez cały wieczór było spokojnie.

Jak podaje gazeta "Het Nieuwsblad" , przed spotkaniem zatrzymano 18 pijanych fanów, którzy zmierzali na mecz. Na stadionie z policją starło się 50 agresywnych chuliganów. Według "Het Nieuwsblad" wyłamali bramę i zaczęli rzucać w policjantów koszami na śmieci i kamieniami. Policja musiała użyć gazu pieprzowego i pałek, aby opanować sytuację.





W czasie meczu fani Legii odpalili zakazane przez UEFA race. Dodatkowo, z sektorów zajmowanych przez gości słychać było odgłosy imitujące małpę skierowane do czarnoskórego bramkarza Lokeren Boubarcara Barry'ego.

Belgijska telewizja RTBR pokazała na swojej stronie internetowej nagranie ze starcia policji z chuliganami.

Na boisku Legia przegrała z Lokeren 0:1.