Orlando Sa: Wierzę, że będę strzelał także w Europie

PRZEGLĄD PRASY. Niezwykle skuteczny w ekstraklasie Orlando Sa wciąż liczy na pierwszego gola w europejskich pucharach. Czy wpisze się na listę strzelców w czwartkowym meczu z Metalistem Charków? - Wierzę, że będę strzelał także w Lidze Europy - przekonuje na łamach "Przeglądu Sportowego" Portugalczyk.


W trwającym sezonie ekstraklasy Orlando Sa zagrał tylko w ośmiu spotkaniach (na 14 możliwych), ale strzelił w nich aż siedem goli. Czyni go to - ex aequo z Pawłem Brożkiem i Semirem Stiliciem - czwartym strzelcem w lidze.

- Znam swoją wartość, dlatego nawet jak siedziałem na ławce rezerwowych, to nie byłem zdenerwowany tą sytuacją - przekonuje Sa w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". I dodaje, że nie podoba mu się teza, która sugeruje, iż gra, bo kontuzjowany jest Miroslav Radović: - Przecież gdy był zdrowy, nieraz obaj byliśmy w składzie. Mogę grać z nim i z każdą inną osobą - twierdzi.

W czwartkowym meczu z Metalistem Charków Sa będzie liczył na przełamanie, bo w tym sezonie europejskich pucharów jeszcze do siatki nie trafił. - Na pewno wierzę, że będę strzelał także w Europie, ale najważniejsze są nie moje gole, tylko zwycięstwa drużyny. Jeśli Legia zwycięży, a Orlando Sa nie zdobędzie bramki, to nic złego się nie stanie - tłumaczy.