Ondrej Duda poleca talenty słowackiej piłki. Jest lewy obrońca i bramkarz

PRZEGLĄD PRASY. - Jestem pewien, że ci piłkarze byliby wzmocnieniem polskich klubów. Cena za nich też na pewno nie przekroczyłaby możliwości Legii ani kilku innych klubów. Tylko trzeba się śpieszyć. Bo są tak dobrzy, że długo u nas nie pograją - twierdzi Ondrej Duda, który na łamach ?Super Expressu? wylicza utalentowanych młodych słowackich piłkarzy.


19-letni Duda, który przyszedł do Legii na początku tego roku z MFK Koszyce, stał się jednym z największych odkryć klubu i całej ekstraklasy. Młody pomocnik zachwyca techniką, asystuje, strzela gole. Dwukrotnie w tym sezonie zapewnił Legii zwycięstwo w wyjazdowych meczach pucharowych - strzelił bramki w wygranych po 1:0 meczach z Aktobe i Metalistem Charków.

W rozmowie z "Super Expressem" Ondrej Duda wymienił kilku młodych słowackich piłkarzy, którzy już wyróżniają się w swoich klubach i mogą iść jego śladami. - Na samej górze 20-letni Stano Lobotka, defensywny pomocnik AS Trenczyn. Nie za wysoki, ale brak centymetrów nadrabia wielką ambicją i walecznością. To taki pitbull, jest bardzo dobry technicznie. Był już na wypożyczeniu w Ajaksie Amsterdam - opisuje go Duda.

Zawodnik Legii chwali jeszcze innego 20-latka, napastnika MFK Rużomberok, Adama Zrelaka i 22-letniego ofensywnego pomocnika Patrika Hrosovsky'ego, który gra w Victorii Pilzno.

Na pozycję lewego obrońcy Duda poleca 20-letniego Roberta Mazana z Senicy. - To tak samo waleczny i ambitny lewy obrońca jak nasz Tomek Brzyski. Potrafi mocno i celnie strzelić. Jest wyższy od "Brzytwy", ale jeśli chodzi o umiejętności to boiskowy sobowtór Tomka - twierdzi Duda. Następcą Duszana Kuciaka mógłby zostać, według pomocnika Legii, 22-letni Dobrivoj Rusov ze Spartaka Trnava.

- Jestem pewien, że ci piłkarze byliby wzmocnieniem polskich klubów. Cena za nich też na pewno nie przekroczyłaby możliwości Legii ani kilku innych klubów. Tylko trzeba się śpieszyć. Bo są tak dobrzy, że długo u nas nie pograją - dodaje Duda.