Sport.pl

Zabójczo skuteczny Orlando Sa: Trzy mecze w lidze i cztery gole

205 minut na boisku, cztery gole i jedno kluczowe zagranie to bilans napastnika Legii Orlando Sa w trzech meczach tego sezonu ekstraklasy. Szczegółową analizę występów Portugalczyka przeprowadził serwis EkstraStats.
Orlando Sa przyszedł do Legii w zimowym okienku transferowym na początku tego roku. Kupiony za 450 tys. euro z cypryjskiego AEL Limassol nie miał zbyt udanej rundy wiosennej w zespole mistrza Polski. W siedmiu meczach w ekstraklasie zdobył tylko jednego gola.

Nowy sezon w lidze Portugalczyk zaczął o wiele lepiej. 9 sierpnia wszedł po raz pierwszy na boisko w 65. minucie meczu z Górnikiem Łęczna (5:0) i od razu strzelił dwie bramki. W spotkaniach z Koroną (2:0) i Podbeskidziem Bielsko-Biała (1:2) strzelił po golu. W trzech meczach obecnego sezonu ekstraklasy spędził na boisku łącznie 205 minut, zaliczył też kluczowe podanie przy setnym golu Marka Saganowskiego w lidze (z Koroną).

"Analizując szczegółowo, można dojść do wniosku, że jest piłkarzem niezbyt ruchliwym, lubiącym krótką grę i podania kierowane bezpośrednio do nogi. W trzech spotkaniach oddał łącznie 11 strzałów, wygrał 7 pojedynków powietrznych, zaliczył 9 udanych dryblingów i 48 wyjść do podań w strefie ataku. Potrafi się cofnąć i rozegrać piłkę w środku pola, zejść na skrzydło, stwarzając szansę dla kolegów z drużyny (podanie do Bereszyńskiego w meczu z Podbeskidziem)" - analizuje grę portugalskiego napastnika serwis EkstraStats.pl.

"Oczywiście trzeba wspomnieć także o dużej ilości strat (aż 16) i przegranych pojedynkach. Przy swoich warunkach fizycznych powinien częściej wygrywać walkę o pozycję, a także zdecydowanie górować nad przeciwnikami w powietrzu. Czasem wydaje się, że brakuje mu waleczności i ruchliwości Marka Saganowskiego. Zbyt wolno podchodzi do pressingu i nie angażuje się w odbiorze. Najgroźniejszy bezsprzecznie wydaje się być jednak w polu karnym. Stosunek bramek do minut spędzonych na boisku jest rewelacyjny" - czytamy w analizie gry Orlando Sa.

Jak przewiduje serwis, Portugalczyk powinien wystąpić od pierwszej minuty sobotniego meczu Legii ze Śląskiem Wrocław.

Więcej o: