Henning Berg: Rewanż z Aktobie nie będzie formalnością

- Aktobie jest dobrze zorganizowaną drużyną, którą gra szybko i umie stosować pressing. Są też dobrzy w obronie i mają dobrych zawodników. W czwartek spotkają się dwie dobre europejskie drużyny. Znamy ich silne strony, ale w pierwszym spotkaniu zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze, stworzyliśmy kilka groźnych sytuacji i w rewanżu będziemy chcieli zrobić to samo - powiedział przed rewanżowym spotkaniem czwartej rundy eliminacji Ligi Europy trener Legii Henning Berg.


W czwartek o 21 mistrzowie Polski będą chcieli utrzymać jednobramkową zaliczkę z pierwszego meczu przeciwko FK Aktobie. Legia po bramce Ondreja Dudy w drugiej połowie wygrała w Kazachstanie 1:0 i jest o krok od awansu do fazy grupowej LE. Przed lekceważeniem wagi rewanżu na konferencji prasowej przestrzegał jednak Berg.

- W futbolu nigdy nic nie wiadomo. Każdy z nas nie może już jednak doczekać się tego rewanżu, po to, by awansować do fazy grupowej i pokazać się w niej z dobrej strony. Rewanż na pewno nie będzie łatwy, ale wiemy, że jeśli zagramy najlepiej, jak potrafimy, to damy radę. Wszyscy piłkarze Legii czują się jednak pewni siebie, bo ostatnio prezentujemy bardzo dobrą formę, ale na pewno nie zlekceważymy rywala - powiedział w środę norweski szkoleniowiec.

I dodał: - Aktobie to trudny przeciwnik, który uzyskiwał dobre wyniki w poprzednich europejskich meczach, nasze pierwsze starcie było bardzo wymagające i koncentrujemy się tylko na rewanżu. Kazachowie są dobrze zorganizowaną drużyną, która gra szybko i umie stosować pressing. Są też dobrzy w obronie i mają dobrych zawodników. Jutro spotkają się dwie dobre europejskie drużyny. Znamy ich silne strony, ale w pierwszym spotkaniu zaprezentowaliśmy się bardzo dobrze, stworzyliśmy kilka groźnych sytuacji i w czwartek będziemy chcieli zrobić to samo.

Berg został także poproszony o skomentowanie wtorkowej porażki Celticu Glasgow, który przed własną publicznością uległ słoweńskiemu Mariborowi i nie zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów. - Najważniejsze dla nas to skupić się na sobie. Nie myślimy za dużo o innych drużynach. Mamy oczywiście swoje zdanie na temat tego, co stało się po naszym dwumeczu z Celtikiem, ale to już historia - powiedział szkoleniowiec.

Czy po wyeliminowaniu Szkotów z eliminacji LM Norweg chciałby zmierzyć się z Celtikiem raz jeszcze, tym razem w fazie pucharowej LE? - Po pierwsze musimy się w ogóle zakwalifikować się do fazy grupowej. Dopiero potem będziemy myśleć o ewentualnych przeciwnikach, których wylosujemy. Celtic pokonaliśmy już dwa razy, więc chyba nie musimy raz jeszcze udowadniać naszej sportowej wyższości. Najważniejsze jest czwartkowe spotkanie - podsumował Berg.