Problemy legionistów po meczu w Kazachstanie. Przez zamieszki nie mogli opuścić hotelu

Legia Warszawa po bramce Ondreja Dudy pokonała 1:0 FK Aktobe w wyjazdowym meczu czwartej rundy eliminacji do Ligi Europy. Prawdziwe problemy mistrzowie Polski mieli jednak tuż po zakończeniu spotkania - ich hotel został obrzucony kamieniami, przez co drużyna nie mogła udać się na lotnisko.


O zamieszkach po meczu jako pierwszy za pośrednictwem Twittera poinformował prezes warszawskiego klubu Bogusław Leśnodorski.





Jeszcze przed meczem na ulicach Aktobe doszło do starć między grupami kibiców obu klubów, o czym informowały kazachskie media. Tuż po zakończeniu meczu miejscowi fani starli się z policją, przez co mistrzowie Polski nie mogli wyjechać ze stadionu.









Po blisko 30 minutach od pierwszej informacji Leśnodorski podał kolejne, bardziej pozytywne, choć wciąż niepewny był los warszawskich kibiców.





To nie był jednak koniec problemów Legii w Kazachstanie. Po tym jak zawodnicy udali się do hotelu i zjedli kolację, ich wyjazd na lotnisko został opóźniony przez kazachskich wandali, którzy obrzucili kamieniami hotel, w którym mieszkali podopieczni Berga.





Po kilkunastu minutach niepokoju miejscowa policja uspokoiła całą sytuację, a ostatnie dobre wiadomości przekazała rzeczniczka prasowa Izabela Kuś.