Prawa do transmisji chciała kupić też Legia z Fortuną. Celtic: Nie ma mowy

Prawa do transmisji internetowej meczu Celtic - Legia próbowały też kupić warszawski klub wraz ze swoim sponsorem, firmą bukmacherską Fortuna. Zwykle koszt takiej operacji to około kilkanaście tysięcy euro, ale szkocki klub nie podjął negocjacji. Początek meczu o godz. 20:45. Zwycięzca awansuje do czwartej, ostatniej już fazy eliminacyjnej do Ligi Mistrzów.


- Nie było nawet dyskusji o pieniądzach. Ich argument był taki, że nie mogą sobie pozwolić, aby tak ważny mecz był pokazany w telewizji, skoro chcą wypełnić stadion - usłyszeliśmy od przedstawiciela warszawskiego klubu.

Informację potwierdził nam też przedstawiciel firmy UFA, która w imieniu m.in. TVP, a potem także kilku portali i firm bukmacherskich próbowała kupić prawa choćby do transmisji internetowej.

- Szkoci twierdzą, że chcą ściągnąć na stadion jak najwięcej kibiców, liczą, że im pomogą w tym meczu. Są w tej trudnej sytuacji, bo nie grają na swoim stadionie, tylko w Edynburgu. Dla nas też nie jest to całkiem rozsądne, ale oni są w tym konsekwentni - mówi Jacques Boue z UFA.

Wcześniej w przypadku negocjacji z TVP Celtic zażądał sumy, która była wyższa niż za trzy pokazywane w tym roku w telewizji publicznej mecze eliminacji do Ligi Mistrzów. Prawa próbowała kupić też inna firma bukmacherska STS, ale UFA nie sprzedała band reklamowych polskim firmom ze względu na brak transmisji w Polsce.