Niedziela na Legii. Henrik Ojamaa ćwiczy z zespołem i na pełnych obrotach

Rozgrzewka, ćwiczenia z piłką, a na koniec wewnętrzna gierka - tak wyglądały zajęcia tych, którzy w niedzielne popołudnie wyszli na trening pierwszego zespołu Legii.


W zajęciach nie wzięli udziału zawodnicy, którzy sobotni mecz z Cracovią rozpoczęli od pierwszej minuty. Sztab szkoleniowy miał więc do dyspozycji osiemnastu zawodników.

Dwóch z nich - Orlando Sa i Mateusz Szwoch - nie ćwiczyli jednak z zespołem. Rekonwalescenci odbyli z resztą zawodników wspólną rozgrzewkę, ale później jedynie truchtali, a potem skoncentrowali się na zajęciach indywidualnych z Cesarem Sanjuanem.

Cały trening z zespołem spędził za to wracający do zdrowia Henrik Ojamaa. Estończyk został niedawno zgłoszony do rozgrywek ekstraklasy, trenerzy dali mu szansę wykazać się w wewnętrznej gierce na skróconym polu gry. Legioniści zostali podzieleni na dwa zespoły: zielonych i żółtych, które wystąpiły w następujących składach:

Zieloni: Konrad Jałocha - Inaki Astiz, Mateusz Wieteska - Łukasz Moneta, Krystian Bielik, Robert Bartczak - Henrik Ojamaa, Władimir Dwaliszwili;

Żółci: Łukasz Budziłek - Łukasz Broź, Tomasz Brzyski - Bartłomiej Kalinkowski, Michał Żyro, Michał Kopczyński - Michał Kucharczyk, Arkadiusz Piech

Mateusz Szwoch, schodząc z treningu, przyznał, że powinien być gotów do powrotu za mniej więcej 10-14 dni. Nie wiadomo z kolei, ile potrwa jeszcze przerwa Orlanda Sa.