Łukasz Broź chwali sobie indywidualne treningi z Kazimierzem Sokołowskim

- W piłce najważniejsze są właśnie najprostsze elementy, których, na co dzień nie widać, na które obserwatorzy nie zwracają większej uwagi. To takie podstawy, które często ćwiczymy, a które pomagają potem w grze - mówi w rozmowie z serwisem Legia.net Łukasz Broź.


W środę legioniści wrócili z obozu przygotowawczego w Gniewinie. Podczas zgrupowania piłkarze dużo czasu poświęcili doskonaleniu umiejętności indywidualnych. Te treningi, prowadzone najczęściej przez asystentów Henninga Berga Kazimierza Sokołowskiego i Pale Arne Johansena, przypadły do gustu prawemu obrońcy Legii - W piłce najważniejsze są właśnie takie najprostsze elementy, których, na co dzień nie widać, na które obserwatorzy nie zwracają większej uwagi. Na boisku to się jednak bardzo przydaje - choćby komunikacja, umiejętne ustawienie się na boisku czy przyjęcie piłki z automatycznym wypuszczeniem do przodu. Warto w chwili przyjmowania piłki podnieść na moment głowę, by szybko mieć orientację komu odegrać. To takie podstawy, które często ćwiczymy, a które pomagają potem w grze - opowiada serwisowi Legia.net Broź.