Różnorodność systemów, czyli Legia w Gniewinie szuka alternatywy w ataku

Sobotni trening mistrzów Polski na obozie w Gniewinie upłynął pod znakiem gier na skróconym polu. Sztab szkoleniowy poprzez różne ustawienia szukał alternatywy dla pary Miroslav Radović - Ondrej Duda w ataku.


Po rozgrzewce i krótkiej grze na utrzymanie piłki sztab szkoleniowy podzielił warszawian na dwa zespoły - teoretycznie mocniejszy pomarańczowy i rezerwowy zielony.

Początkowy podział wyglądał następująco:

Pomarańczowi (4-1-4-1): Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Astiz, Brzyski - Jodłowiec - Żyro, Pinto, Duda, Kucharczyk - Radović.

Zieloni (4-3-3): Jałocha - Bereszyński, Lewczuk, Wieteska, Ronan - Kopczyński, Kalinkowski, Kosecki - Piech, Saganowski, Sa.

Plany sztabu szkoleniowego w sobotnie popołudnie zmąciły jednak urazy. Po tym, jak trening opuścić musiał Duda, do drużyny pomarańczowych najpierw dołączył Sa. Trenerzy jednak zmienili nie tylko personalia. - Obie drużyny ustawiają się w systemie 4-1-4-1 - zakomunikował Pal Arne Johansen, asystent Henninga Berga.

Orlando Sa zajął miejsce na szpicy, a za 19-letniego Słowaka w środku pola pojawił się Radović. Uwagę zwracało ustawienie Serba obok Helio Pinto, który w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu ustawiony został wyżej od defensywnego pomocnika. Dzięki temu były zawodnik APOELu otrzymał więcej swobody w ofensywie. W tym samym czasie w drużynie zielonych w ataku znalazł się Piech, a podwieszony pod nim został Saganowski.

To nie był jednak koniec personalnych zmian. Po kilkunastu minutach gry miejscami zamienili się Sa i Piech. - Tak Arek, szukaj miejsca, pokazuj się do prostopadłych podań - pokrzykiwał Kazimierz Sokołowski, kiedy nowy nabytek Legii przemieszczał się między stoperami, oczekując podania od Radovicia lub Pinto.

W ostatecznym ustawieniu do silniejszej drużyny przesunięty został Saganowski. W ataku zespołu zielonych obok siebie wystąpili Sa i Piech (w systemie 4-4-2). - Takie kombinacje są czymś absolutnie normalnym - powiedział po treningu Sokołowski. I dodał: - Nie chcemy przywiązać się do jednego ustawienia. Musimy być elastyczni na wypadek konieczności płynnej zmiany taktyki w trakcie gry.

- Proszę też zwrócić uwagę, że w trakcie personalnych roszad w tych ustawieniach zawodnicy zgrywają się. Nie tylko teoretycznie - w czasie ćwiczeń, ale co najważniejsze - w warunkach zbliżonych do spotkań. To niezwykle istotny element.

Teoretyczne ustawienia, w jakich w sobotę grali legioniści:









Na niedzielę zaplanowane są dwa treningi. Pierwszy rozpocznie się o godzinie 10.30, drugi natomiast o 15.30. Piłkarze ćwiczyć będą w dwóch grupach.