Transfer Maora Meliksona do Legii oddala się?

- Myślę, że to trener Legii go nie chce. Ale mamy inne propozycje dla Maora, z Turcji i Szwajcarii. Oni przede wszystkim oferują konkretną umowę, a Legia tylko z nami rozmawiała - mówi dla ?Przeglądu Sportowego? o transferze swojego klienta agent Maora Meliksona Dudu Dahan.


W ostatnich kilkunastu dniach możliwość przenosin byłego pomocnika Wisły Kraków na Łazienkowską była jednym z najgorętszych tematów letniego okienka transferowego. Warszawianie mieli przedstawić Izraelczykowi ofertę kontraktu po tym, jak porozumieli się z francuskim Valenciennes w sprawie kwoty odstępnego. Według menedżera samego piłkarza sprawy nie posunęły się jednak tak daleko.

- Myślę, że Legia naprawdę go nie chce, to była tylko plotka. Co prawda rozmawialiśmy z tym klubem, ale to było takie bla, bla, bla - mówi Dahan w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" . - Nie rozumiem tego, bo mogliby mieć najlepszego zawodnika, na jakiego ich stać, który wprowadziłby ten klub do Ligi Mistrzów.

Kością niezgody okazuje się także sama suma odstępnego za piłkarza. Valenciennes za swojego zawodnika oczekuje kwoty w przedziale 600 - 800 tys. euro. Mistrzowie Polski oferowali zdecydowanie mniej, bo jedyne ćwierć miliona euro. W Warszawie liczą, że problemy finansowe francuskiego klubu wpłyną na decyzję w sprawie sprzedaży pomocnika. Dahan zaznacza jednak, że jego klient ma dużo poważniejsze oferty i wcale nie musi czekać na konkretniejsze rozmowy z mistrzami Polski.

- Myślę, że to trener Legii go nie chce. Ale mamy inne propozycje dla Maora, z Turcji i Szwajcarii. Oni przede wszystkim oferują konkretną umowę, a Legia tylko z nami rozmawiała - kończy Dahan.