Trener Legii po remisie z Lechem: Taka jest piłka, a zwłaszcza młodzieżowa

- Inaczej ocenialibyśmy dzisiejszy mecz gdyby to Lech prowadził 2:0, a my doprowadzilibyśmy do remisu, ale cóż - taka jest piłka. A zwłaszcza młodzieżowa - powiedział po ćwierćfinałowym meczu Centralnej Ligi Juniorów trener Legii Dariusz Banasik.


Młodzieżowa Legia do 60. minuty prowadziła z Lechem Poznań 2:0, ale dała się dogonić i ostatecznie w pierwszym ćwierćfinałowym meczu padł remis 2:2.

- Szkoda dobrego wyniku - podsumował trener Banasik. - Prowadziliśmy 2:0, mogliśmy kontrolować przebieg gry, a nawet spróbować dołożyć trzeciego gola. Jednak Lech zdobył dwie bramki i skończyło się remisem. Inaczej ocenialibyśmy dzisiejszy mecz gdyby to Lech prowadził 2:0, a my doprowadzilibyśmy do remisu, ale cóż - taka jest piłka. A zwłaszcza młodzieżowa - dodał.

Legii nie pomogli ani zawodnicy rezerwy, ani były gracz Lecha 16-letni Miłosz Kozak. - Czy zawodnicy z rezerw pomogli? Nie wiem, muszę spokojnie przeanalizować spotkanie, ale na pewno nie przeszkadzali, choć może wszystko do końca grało, bo odbyliśmy ze sobą tylko jeden trening. Miłosz Kozak starał się, szarpał, próbował, ale było widać, że chyba jeszcze fizycznie nie jest w stanie nawiązać walki z Poznaniakami - powiedział Banasik.

Teraz, aby awansować do półfinału warszawianie muszą przywieźć korzystny rezultat z Poznania. Początek meczu w niedzielę o 17 na Inea Stadion.

- Do Poznania jedziemy powalczyć. Znów jesteśmy w takiej sytuacji jak przez ostanie pół roku, więc to dla nas nic nowego. Po prostu musimy wygrać, żeby myśleć o awansie - skończył trener.