Danijel Ljuboja: Enklawa? Nie żałuję tego wieczoru. Jedynie żałuję porażki ze Sportingiem

PRZEGLĄD PRASY. - Wygraliśmy Puchar Polski, było co uczcić. Zawsze świętowałem sukcesy i dalej tak będzie. Nie zrobiłem nic złego. Jedyne czego żałuję, jeśli chodzi o Legię, to porażki w Lidze Europejskiej ze Sportingiem - mówi Danijel Ljuboja w rozmowie z ?Super Expressem?.


W czerwcu ubiegłego roku Legia nie zdecydowała się przedłużyć kontraktu z Ljuboją. 35-letni Serb po dwóch latach gry pożegnał się z Łazienkowską. Teraz strzela na zapleczu francuskiej ekstraklasy. W barwach Lens w tym sezonie zdobył już osiem bramek i zaliczył pięć asyst.

Ale z Legią nie rozstał się w najlepszych okolicznościach. W maju, po zdobyciu przez drużynę Jana Urbana pucharu, został przyłapany wspólnie z Radoviciem na imprezowaniu do rana w jednym z warszawskich lokali. Po tym fakcie został odsunięty od drużyny. Do składu wrócił na ostatni mecz ze Śląskiem, ale po spotkaniu na koronacji mistrzowskiej nie podał ręki prezesowi Legii Bogusławowi Leśnodorskiemu.

- Enklawa? Nie żałuję tamtego wieczoru. Wygraliśmy Puchar Polski, było co uczcić. Zawsze świętowałem sukcesy i dalej tak będzie. Nie zrobiłem nic złego. Jedyne czego żałuję, jeśli chodzi o Legię, to porażki w Lidze Europejskiej ze Sportingiem. Mieliśmy szanse, aby przejść Portugalczyków. Nie mogę odżałować, że się nie udało - mówi 36-letni napastnik w rozmowie z "Super Expressem".

Serb podkreśla jednak, że z pobytu w Warszawie woli wspominać te dobre chwile. A jedną z nich były narodziny jego córki.

Więcej o Legii na Facebooku Warszawa.sport.pl