Dariusz Mioduski: Legia jest dochodowa, bilans 2013 r. jest dodatni

- Naszym celem na najbliższy rok i lata kolejne jest prowadzenie klubu zbilansowanego. Wiele oczywiście zależy tutaj od sukcesu sportowego, czyli udziału w fazie grupowej jednego z europejskich pucharów - mówi w rozmowie z agencją ISBnews większościowy udziałowiec Legii Dariusz Mioduski.


Mioduski jest większościowym udziałowcem Legii (80 proc. akcji) od stycznia 2014 r., kiedy wspólnie z prezesem Bogusławem Leśnodorskim (20 proc.) kupili klub od koncernu ITI.

Mioduski w rozmowie z ISBnews, cytowany przez "Puls Biznesu", mówi m.in. o tym, że Legia jest klubem zbilansowanym i nie wyklucza możliwości sięgnięcia po finansowanie zewnętrzne, m.in. rozpatrywany jest debiut Legii na GPW.

- Nie ma obecnie w Polsce i chyba długo nie będzie klubu, który swoją organizacją byłby atrakcyjnym produktem giełdowym. Nie wiem też, czy giełda jest najlepszym wehikułem, by stworzyć i potem zwiększyć partycypację kibiców - mówi Mioduski.

- Form pozyskania pieniędzy - poza giełdą - jest mnóstwo, możliwe jest więc finansowanie dłużne, pozyskanie partnera biznesowego czy partycypacji kibicowskiej w postaci np. obligacji dla nich. Na dziś jednak mamy przed sobą możliwość sporego wzrostu organicznego, możemy generować pieniądze związane z sukcesem sportowym - dodaje większościowy udziałowiec Legii.

- Naszym celem na najbliższy rok i lata kolejne jest prowadzenie klubu zbilansowanego. Wiele oczywiście zależy tutaj od sukcesu sportowego, czyli udziału w fazie grupowej jednego z europejskich pucharów. W przypadku braku wpływu z tego tytułu nasze budżety w kolejnych latach mogą być odpowiednio niższe - kończy Mioduski.

Więcej o: