Mateusz Żyro: Gramy na różnych pozycjach, ale chciałbym dorównać Michałowi

- Występy brata są dla mnie bardzo budujące i dają mi ogromną motywacje do pracy. Bardzo chciałbym mu dorównać mimo, że gramy na dwóch różnych pozycjach - on atakuje, ja bardziej bronię dostępu do bramki - mówi w rozmowie z Akademia.Legia.com 16-letni Mateusz Żyro, brat Michała.


Mateusz Żyro, podobnie jak jego starszy brat Michał, trafił na Łazienkowską w wieku 13 lat. Na co dzień trenuje z rocznikiem 1998 pod okiem Piotra Kobiereckiego, ale zdarza mu się już grywać w starszych rocznikach. W rozmowie z Akademia.Legia.com obrońca opowiada o swoich początkach w klubie, relacjach z Michałem i planach na przyszłość.

- To był wrzesień 2005 roku. W internecie znalazłem ogłoszenie o naborze i postanowiłem spróbować. Rodzice przywieźli mnie do Warszawy i tak to się zaczęło. Początki nie były łatwe. W pamięci utkwił mi turniej w Niemczech, który zakończył się totalną klapą - wspomina młodszy z braci Żyro.

I dodaje: - Zanim Michał trafił do pierwszego zespołu często ze sobą graliśmy w pokoju, na boisku lub przed domem. Niestety, wówczas źle się to kończyło, ponieważ tata denerwował się, że niszczymy mu ogród. Finał był taki, że piłka lądowała za płotem.

22-letni skrzydłowy Michał Żyro przeszedł w Legii wszystkie szczeble akademii. W dorosłej drużynie występuje od 2009 r. - To fajne uczucie, gdy oglądając mecze Legii widzisz w nich swojego brata. Jego występy są dla mnie bardzo budujące i dają mi ogromną motywacje do pracy. Bardzo chciałbym mu dorównać mimo, że gramy na dwóch różnych pozycjach - on atakuje, ja bardziej bronię dostępu do bramki - mówi o sześć lat młodszy Mateusz.