Henning Berg: Sytuacja z ręką Dossy nie powinna skończyć się rzutem karnym

- Sytuacja z ręką Dossy nie powinna skończyć się rzutem karnym. Arbiter powinien podyktować jedenastkę tylko wtedy, jeśli jest tego pewien. W tej sytuacji podjął złą decyzję - powiedział na konferencji prasowej po meczu Śląsk - Legia trener Henning Berg.


Mistrzowie Polski zremisowali we Wrocławiu 1:1, a wyrównującego gola na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry strzelił Miroslav Radović. Losy spotkania warszawianie mogli rozstrzygnąć jednak dużo wcześniej, bo dogodnych okazji do tego mieli co niemiara. Dwie stuprocentowe sytuacje zmarnował debiutujący w ekstraklasie Ondrej Duda, swoje szanse miał także wprowadzony po przerwie Michał Kucharczyk. Nie dziwi zatem, iż norweski trener Legii nie był zachwycony ostatecznym rezultatem pojedynku.

- Zagraliśmy bardzo dobry mecz w ofensywie, stworzyliśmy niewiarygodną liczbę znakomitych okazji. Powinniśmy strzelić więcej goli. Jeśli mielibyśmy więcej szczęścia bądź jakości w ataku, przed przerwą mielibyśmy na koncie trzy czy cztery bramki. Przyjechaliśmy tu po to, aby wygrać, więc nie jesteśmy usatysfakcjonowani - powiedział tuż po meczu Henning Berg.

Jak szkoleniowiec stołecznego klubu ocenił pierwszy występ Ondreja Dudy? - Ondrej Duda pokazał, że jest dobrym zawodnikiem. Zachowywał się tak jak na treningach, może poza skutecznością. Wypracował sobie jednak wiele okazji. Nie jest jeszcze gotowy fizycznie na sto procent, wiemy o tym. Przed przerwą mógł zdobyć dwie bramki. Przekonał mnie, że dysponuje dużym potencjałem i po większej liczbie treningów z resztą drużyny będzie bardzo pożyteczny - skomentował debiut nowego podopiecznego Berg.

Śląsk wyszedł na prowadzenie w meczu przeciwko Legii w 66. minucie po tym, jak Marco Paixao skutecznie wykonał kontrowersyjny rzut karny. Prowadzący zawody pan Paweł Gil podyktował jedenastkę dla gospodarzy po rzekomym zagraniu ręką przez Dossę Juniora. Telewizyjne powtórki wykazały jednak, że futbolówka odbiła się od łokcia Cypryjczyka, który w dodatku nie wykonał żadnego ruchu ręką w jej kierunku. Wątpliwości co do decyzji arbitra miał także Berg.

- Dwa tygodnie temu odbyło się szkolenie dla sędziów, podczas którego jasno sprecyzowano, jak sędziowie mają zachowywać się w sytuacjach przy rzutach karnych. Sytuacja z ręką Dossy nie powinna skończyć się rzutem karnym. Arbiter powinien podyktować jedenastkę tylko wtedy, jeśli jest tego pewien. W tej sytuacji podjął złą decyzję - zakończył rozczarowany trener Legii.