Jacek Magiera wygrywa w debiucie. Gol Tomasiewicza w ostatnich sekundach

W sobotę rezerwy Legii Warszawa pokonały Zawiszę Rzgów 1:0. Gola w ostatnich sekundach spotkania strzelił Grzegorz Tomasiewicz. - Jest jeszcze nad czym pracować. Ale cieszyła mnie dobra wymienność podań i gra w trójkącie - powiedział po spotkaniu serwisowi Legia.Net Jacek Magiera.


Legia udanie zainaugurowała rundę wiosenną III ligi grupy łódzko-mazowieckiej. Mecz w Rzgowie oglądali prezes Bogusław Leśnodorski i dyrektor sportowy Jacek Mazurek. Dla Magiery był to debiut na ławce trenerskiej w oficjalnym spotkaniu rezerw. Debiut zwycięski, bo jego zespół pokonał Zawiszę 1:0 po bramce Grzegorza Tomasiewicza w ostatnich sekundach spotkania.

- Pierwsze 10 minut jednej i drugiej połowy było zdecydowanie na korzyść rywala, który mógł w tym czasie zdobyć bramki. Ale na tym polega futbol, że takie momenty trzeba przetrzymać i potem grać konsekwentnie swoje - powiedział po spotkaniu serwisowi Legia.Net Magiera.

- Przed meczem mówiliśmy sobie, że gola możemy strzelić tak w pierwszej, jak i w ostatniej minucie. Wierzyliśmy w trafienie do samego końca i udało się. Stąd duża radość po ostatnim gwizdku. Ale jest jeszcze nad czym pracować, choć w meczu z Zawiszą cieszyła mnie dobra wymienność podań i gra w trójkącie - dodał trener rezerw.

Legia po 22. kolejkach ma 40 punktów i jest na pierwszym miejscu w tabeli. Należy jednak wspomnieć, że zaległy mecz do rozegrania ma Warta Sieradz, która jeśli nie przegra z Bronią Radom, to wyprzedzi legionistów w tabeli. Za tydzień drużyna Magiery podejmować będzie WKS Wieluń.

Zawisza Rzgów - Rezerwy Legii 0:1 (0:0): Tomasiewicz (90.) Legia II: Skaba - Turzyniecki, Kochański, Alan, Moneta - Bajdur, Kalinkowski, Kurowski. Parobczyk (62. Bartczak) - Efir (62. Tomasiewicz), Arak.

Więcej o Legii na Facebooku Warszawa.sport.pl