W poniedziałek Legia wraca do treningów. Jak piłkarze przyjmą nowego szkoleniowca?

Rewolucję na Łazienkowskiej czas zacząć - w poniedziałek pierwszy trening Legii Warszawa poprowadzi Henning Berg. Jak przyjmą go piłkarze, czy przystosują się szybko do nowych standardów i jak będą prezentować się w nowym roku? Początek zajęć zaplanowano na 12.30.


Większość piłkarzy Legii rozjechała się na urlopy od razu po porażce z Górnikiem Zabrze w 1/8 finału Pucharu Polski. Teraz wracają do klubu po 25 dniach przerwy. Klubu innego, bo nie tylko z nowym trenerem, ale też praktycznie całym sztabem szkoleniowym - ze starego zostali tylko Cesar Sanjuan (trener od przygotowania fizycznego) i Krzysztof Dowhań (trener bramkarzy). Wracają także do klubu z nowymi właścicielami, którzy w czwartek wykupili Legię od ITI - Bogusławem Leśnodorskim i Dariuszem Mioduskim oraz z nowym sponsorem na koszulkach - firmą Fortuna.

Najważniejsze dla piłkarzy będą jednak nowe treningi i organizacja pracy. Berg już zapowiedział, że zawodnicy w klubie będą nie tylko na ich czas. Przerwy między treningami mają wypełniać im dodatkowe ćwiczenia poprawiające braki, zajęcia teoretyczne i taktyczne. Takie standardy norweski szkoleniowiec przedstawił nowym właścicielom Legii na piątkowej kolacji. Teraz ma je wdrożyć w życie. Dla piłkarzy to nowość. Ale zanim Berg rozpocznie z nimi pierwsze zajęcia, to spotka się jeszcze z dziennikarzami na konferencji prasowej.

Jaka będzie Legia Berga - do końca nie wiadomo. Wszyscy piłkarze zaczynają u niego z czystą kartką, choć Norweg kilkukrotnie już podkreślał, że uważnie przygląda się młodym zawodnikom i zamierza ich wprowadzać do składu. Kto to będzie? Po kontuzjach wracają m.in. 21-letni Mateusz Cichocki, jego rówieśnik Michał Efir oraz trzy lata młodszy Aleksander Wandzel. W poniedziałek klubie pojawią się też bardziej doświadczeni zawodnicy, którzy ostatnio byli kontuzjowani - Daniel Łukasik, Jakub Kosecki i Marek Saganowski. Ale dopiero po konsultacjach ze sztabem medycznym zostanie podjęta decyzja, kiedy wrócą do treningów z drużyną. Z pewnością najdłużej będzie trzeba poczekać na Saganowskiego, który we wrześniowym meczu z Jagiellonią Białystok został brutalnie sfaulowany przez Jakuba Tosika i zerwał więzadła w kolanie.

W najbliższych tygodniach swoją szansę pokazania się dostaną od Berga zawodnicy, którzy do tej pory nie byli w szerokiej kadrze pierwszego zespołu, czyli m.in. Robert Bartczak, Grzegorz Tomasiewicz, Bartłomiej Kalinkowski czy wypożyczony - latem ubiegłego roku z Fluminense Rio de Janeiro - Alan Fialho. To właśnie z nimi Legia, dwa dni po poniedziałkowym treningu, ma wylecieć na zgrupowanie do Belek.

Na obóz w Turcji nie polecą za to kadrowicze, których Adam Nawałka powołał na styczniowe mecze z Norwegią oraz Mołdawią w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Są to Bartosz Bereszyński, Jakub Rzeźniczak, Tomasz Jodłowiec, Jakub Wawrzyniak, Tomasz Brzyski, Dominik Furman i Michał Kucharczyk. Choć termin zgrupowania kadry nie jest honorowany przez UEFA i FIFA, więc teoretycznie Berg nie musiał na nie puszczać swoich zawodników, to na taki ruch się nie zdecydował.

- Sam grałem w kadrze, więc nie przeszkadzają mi powołania dla piłkarzy Legii. Zawodnicy muszą brać w nich udział i muszą być z tego dumni. To dobre dla Legii, bo znaczy, że produkujemy świetnych piłkarzy. Ale ważne też jest, byśmy znaleźli balans między grą w klubie a występami w kadrze - mówił Berg po piątkowym spotkaniu z Nawałką w siedzibie PZPN.

W miejsce kadrowiczów Berg do Turcji zabierze kilku innych młodych zawodników. Wśród nich znajdą się wracający do Legii z wypożyczeń Konrad Jałocha (Chojniczanka Chojnice), Michał Bajdur (Kolejarz Stróże), Kamil Mazek (Dolcan Ząbki) oraz Aleksander Jagiełło i Kamil Kurowski (Podbeskidzie Bielsko-Biała).

W Turcji Legia przebywać będzie do 24 stycznia. W trakcie obozu mistrzowie Polski zaplanowane mają dwa sparingi - z rosyjskim klubem Tom Tomsk (19 stycznia) i niemieckim FC Koeln (23 stycznia). Na drugi obóz zimowy Legia poleci 3 lutego do miejscowości Mijas w południowej Hiszpanii. Początkowo mistrzowie Polski mieli tam wziąć udział w prestiżowym turnieju Marbella Cup, ale do tego nie dojdzie. Na razie są prowadzone rozmowy z potencjalnymi sparingpartnerami, z którymi mają zagrać w Hiszpanii.

Pierwszy mecz ligowy Legia zagra u siebie 14 lutego z Koroną Kielce. Cel na wiosnę dla wszystkich jest jasny - obronić mistrzowski tytuł. Ale to nie wszystko, bo choć nikt o tym głośno nie mówi, a nowi właściciele przyznają, że na awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów liczą najwcześniej za trzy lata, to Berg ma spróbować powalczyć o nią już teraz. Od poniedziałku. Start 12.30.

Obserwuj autora na Twitterze