Legia dla Mioduskiego to nie kaprys i zabawka [PRZEGLĄD PRASY]

PRZEGLĄD PRASY. Co czeka Legię z nowymi właścicielami? - zastanawia się prasa dzień po tym, jak Bogusław Leśnodorski i Dariusz Mioduski przejęli klub od poprzedniego właściciela, grupy ITI.


"Fakt": Mariusz Walter dawno usunął się w cień

Chęć sprzedaży Legii Warszawa przez ITI można powiązać z wycofaniem się z bieżącej działalności klubu przez Mariusza Waltera. Współwłaściciel ITI, będący od lat kibicem klubu z Łazienkowskiej, przestał angażować się w sprawy drużyny po zakończeniu sezonu 2011/2012. Kiedy prowadzona przez Macieja Skorżę Legia na ostatniej prostej przegrała walkę o mistrzostwo, Walter odsunął się na boczny tor. Do głosu doszła wówczas Aldona Wejchert, wdowa po wspólniku Waltera Janie Wejchercie. To ona stała za nominacją Leśnodorskiego na stanowisko prezesa. Legia jest kolejną spółką, której pozbywa się koncern. Wcześniej sprzedane zostały akcje m.in. telewizji TVN i portalu Onet - pisze piątkowy "Fakt"

"Rzeczpospolita": Dla Mioduskiego Legia to nie kaprys i zabawka

- Przykłady Bogusława Cupiała czy Józefa Wojciechowskiego to nie moja droga. Nie mam firmy, którą muszą reklamować, sławy też nie szukam, wręcz przeciwnie - raczej boję się, że stanę się osobą bardziej publiczną, niż bym chciał. Dla mnie sport w Polsce ma olbrzymią rolę społeczną. Dla mnie to wielka pasja. A ponieważ lubię angażować się w przedsięwzięcia, które zmieniają rzeczywistość, uznałem, że kupno Legii to świetny pomysł. Podkreślam - nie przychodzę tu zarobić, chcę coś stworzyć, poprawić - mówi na łamach "Rzeczpospolitej" nowy właściciel Legii Dariusz Mioduski.

"Przegląd Sportowy": Legia powalczy o fundusze inwestycyjne

Co czeka Legię w najbliższym czasie? - zastanawiają się dziennikarze "Przeglądu Sportowego". Jedną z najważniejszych decyzji będzie dopięcie kwestii budowy nowego ośrodka dla Akademii. Negocjacje z władzami samorządowymi trwają od dłuższego czasu i niedługo powinny zostać sfinalizowane. Podobnie wygląda sprawa z nowym sponsorem tytularnym stadionu przy ul. Łazienkowskiej. Kandydatów jest kilku, nowa nazwa będzie obowiązywać od lipca. Kolejny pomysł Leśnodorskiego zakłada wsparcie funduszy inwestycyjnych przy transferach. Władze Legii nie chcą jednak obchodzić prawa, które na dzisiaj zabrania takiego wsparcia. Będą zatem mocno naciskać na wprowadzenie zmian w przepisach.

"Super Express": Legia w Lidze Mistrzów za mniej niż pięć lat

- Dajemy sobie od trzech do pięciu lat, by Legia regularnie grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Wtedy nasz budżet powinien zbliżyć się do 50 mln euro - cytuje Dariusza Mioduskiego "Super Express". Nowy właściciel Legii zapewnił także, że klub nie ma już żadnych długów, bo spłatę zobowiązań wobec ITI, sięgających 180 mln złotych, obaj panowie wzięli na siebie. Nie chcieli jednak ujawnić, w jaki sposób dokonają tej spłaty.

Odwiedź nas na Facebooku Warszawa.sport.pl

Więcej o: