Wtorek w Legii. Czwórka młodych, uwagi Jana Urbana i pół godziny rzutów wolnych [WIDEO]

Najważniejszym ćwiczeniem na wtorkowym treningu Legii była gra 11 na 11, w której trener Jan Urban zwracał uwagę na odpowiednie przesuwanie się formacji i szybkie przenoszenie piłki na drugie skrzydło po wymianie kilku podań.


Trening Legii, która w środę wyleci do Limassol na ostatni mecz Ligi Europejskiej z Apollonem, rozpoczął się o 10.30. Oprócz zawodników niezdolnych do gry od dłuższego czasu nie było też na nim Ivicy Vrdoljaka (naciągnięcie rozścięgna podeszwowego w meczu z Lechią eliminuje go z treningów do końca roku) i przeziębionego Jakuba Wawrzyniaka. Ćwiczył już za to Henrik Ojamaa, który w poniedziałek dostał dzień wolny, ze względu na sporego krwiaka.

We wtorkowym treningu udział wzięła też czwórka młodych legionistów - Łukasz Moneta, Norbert Misiak, Łukasz Bogusławski oraz Bartłomiej Kalinkowski.

Legioniści zaczęli zajęcia od wymiany podań w parach, potem grali 11 na 11. Było to najważniejsze wtorkowe ćwiczenie, podczas którego Jan Urban zwracał uwagę na odpowiednie przesuwanie się formacji i szybkie przenoszenie piłki na drugie skrzydło po wymianie kilku podań. Trener często przerywał grę i tłumaczył założenia zawodnikom. Raz spokojnie, raz nerwowo.

W trakcie treningu Urban spędził też kilka minut indywidualnie rozmawiając z Dossą Juniorem. Trener i obrońca Legii stali pod bramką i omawiali zachowania defensywy w polu karnym.

Po treningu na bocznym boisku pozostali Tomasz Brzyski i Dominik Furman, którzy pod okiem trenerów Kibu Vicuny i Cesara Sanjuana ćwiczyli rzuty wolne. Brzyski i Furman przez pół godziny ostrzeliwali bramkę bronioną przez Konrada Jałochę. Z drugiej strony boiska strzały, ale z akcji, ćwiczył Ojamaa.