Leśnodorski: Na meczach Premier League częściej dochodzi do incydentów niż w Polsce

PRZEGLĄD PRASY. - Mam dane, z których wynika, że na meczach Premier League częściej dochodzi do incydentów niż w Polsce. O wiele gorzej jest na dworcach i w innych publicznych miejscach. Proponuję więc, żeby tym się bardziej zająć - mówi Bogusław Leśnodorski w rozmowie z ?Super Expressem?.


Nie ustają komentarze dotyczące decyzji wojewody mazowieckiego, który na mecz z Ruchem Chorzów zamknął stadion Legii. - Kontekst polityczny tej decyzji jest oczywisty. Sporo osób mówiło nam: cokolwiek zrobicie, nic wam to nie da, i tak wam zamkną stadion, bo potrzebne są tematy zastępcze. Niestety, mieli rację - mówi prezes Legii w rozmowie z "Super Expressem"

I dodaje: - Mam dane, z których wynika, że na meczach Premier League częściej dochodzi do incydentów niż w Polsce. O wiele gorzej jest na dworcach i w innych publicznych miejscach. Proponuję więc, żeby tym się bardziej zająć.

Leśnodorski podkreśla, że dalsza współpraca z wojewodą nie ma sensu. - Sparzyliśmy się i nie będziemy tego kontynuować - mówi prezes i dodaje, że nie zamierza tej sprawy tak zostawić - Legia będzie się domagać odszkodowania.

Więcej o Legii na Facebooku Warszawa.sport.pl