Legia zwycięska, ale znów rozkojarzona. Co się dzieje z obroną po wyjściu z szatni?

Legia pewnie zwyciężyła w niedzielę Piasta 4:1, ale w ósmym, kolejnym meczu straciła bramkę. Na dodatek znów stało się to w pierwszym kwadransie po wyjściu z szatni. - Na początku drugiej połowy jak zwykle byliśmy niemrawi - mówił po meczu Tomasz Brzyski.


Okazałe zwycięstwo z Piastem i trzy gole w pięć minut drugiej połowy dodały Legii wiary we własne siły przed ważnym czwartkowym meczem z Trabzonsporem, ale kolejna stracona bramka może budzić niepokój. Legioniści od 31 sierpnia nie potrafią zagrać na zero z tyłu.

- Jeśli wygrywamy, to nie jest duży problem. Gorzej, jeśli przegrywamy - powtarza trener Legii Jan Urban. Problem w tym, że to, co wystarcza na słabą ligę polską, może nie wystarczyć na Ligę Europejską. Czy Trabzonspor dałby sobie strzelić trzy lub choćby dwa gole? Na razie w grupie J legioniści ani razu nie trafili do siatki.

Dlatego muszą w końcu zacząć się skutecznie bronić. Szczególnie tuż po wyjściu z szatni - w tym sezonie piłkarze Urbana są szczególnie rozkojarzeni i zdekoncentrowani właśnie w pierwszych kwadransach obu połów. Z 20 goli aż dziesięć stracili właśnie w tych fragmentach - pięć w pierwszej połowie, pięć w drugiej.

Jak gola strzelił Piast? Tomasz Jodłowiec nie przeszkodził Rabioli w rozegraniu piłki na prawe skrzydło, gdzie nie było ani Jakuba Wawrzyniaka, ani żadnego innego obrońcy Legii. Dośrodkowania z prawej strony ani nie przecięli, ani nie wybili Jodłowiec i Jakub Rzeźniczak. Ten ostatni łatał dziurę w środku po Dossie Juniorze i nie asekurował zamykającego akcję z lewej strony Krzysztofa Króla.

Po podaniu tego ostatniego lekki strzał sprzed linii bramkowej wybił Jodłowiec, ale tylko na 13. metr, gdzie nikt nie pilnował Łukasza Hanzela. Piłkarz Piasta pokonał Skabę, przed którym na piątym metrze stali tuż obok siebie Jodłowiec, Dossa Junior i Ivica Vrdoljak.

Czy legionistów usprawiedliwia fakt, że tak zestawiona obrona zagrała w tym sezonie dopiero po raz trzeci? Rzeźniczak, Dossa Junior, Jodłowiec i Wawrzyniak wcześniej grali obok siebie tylko w meczach ze Steauą i Apollonem. I oba zakończyły się dla Legii wynikami niepożądanymi.

Więcej o Legii na Facebooku Warszawa.sport.pl

Kiedy Legia traci gole?



minutyliczba goli
1-155 (3 w pucharach)
15-304
30-452
45-605 (3 w pucharach)
60-750
75-904