Pięciu na Pięciu przed Lazio - Legia. Wymarzony punkt w meczu bez presji zapewnią skrzydłowi?

"Nie możemy liczyć na to, że Legia w fachowy i skuteczny sposób zaparkuje autobus na własnej połowie, podobnie jak nie możemy spodziewać się, że będziemy w stanie zagrać z Lazio tiki-takę w środku pola. Możemy natomiast oczekiwać szans na szybkie rajdy w wykonaniu naszych skrzydłowych oraz odrobiny wolnej przestrzeni w polu karnym Lazio" - uważa bloger z Czarnej eLki. Co myślą przed meczem z Lazio dziennikarze i blogerzy piszący o Legii?


Jak zwykle przy okazji istotnych wydarzeń w stołecznym sporcie serwis warszawa.sport.pl zadał pięć pytań piątce dziennikarzy i blogerów (zobacz dotychczasowe odcinki). Tym razem pytaliśmy o pierwszy mecz Legii w fazie grupowej Ligi Europejskiej - w czwartek o 21 Legia zainauguruje rozgrywki grupy J od wyjazdowego spotkania w Rzymie z Lazio. Transmisje w TVN Turbo i Canal+ Sport, relacja na żywo na warszawa.sport.pl.

1. Która grupa LE jest mocniejsza - obecna czy ta, w której Legia grała dwa lata temu?

Przemysław Bator, "Fakt": Obecna. Mam wrażenie, że wyniki losowania przyjęto w Legii zbyt optymistycznie. Lazio to klasowy zespół i nawet grając rezerwowym składem będzie faworytem do wygrania całej grupy. Bardzo niedoceniany w Polsce jest Trabzonspor, wydaje mi się, że z Turkami ekipa Urbana będzie miała niezwykle ciężką przeprawę. Z Apollonem bezwzględnie trzeba wywalczyć komplet punktów. Poprzednia grupa była bardziej wyrównana. Mocne PSV i trzy zespoły o podobnym potencjalne, czyli Legia, Hapoel i Rapid. Teraz drugie miejsce legionistów uznałbym za naprawdę duży sukces.

Konrad Ferszter, blog Z Łazienkowskiej: Obecna. Przed dwoma laty murowanym faworytem było PSV, cała reszta na papierze prezentowała podobny potencjał. W tym sezonie czysto teoretycznie najmocniejsi wydają się rzymianie i turecki Trabzonspor wzmocniony m.in. Jose Bosingwą czy Florentem Maloudą, którzy przed dwoma laty sięgali po Ligę Mistrzów z Chelsea. Z całą pewnością nie należy lekceważyć także Cypryjczyków z uwagi na postęp jaki poczynił tamtejszy futbol w ostatnich latach.

Piotr Gawin, Czarna eLka : Obecna. Lazio to zespół silniejszy niż PSV, Trabzonspor jest lepszy od Rapidu Bukareszt, Apollon Limassol to w najgorszym razie poziom ówczesnego Hapoelu Tel Awiw. Spośród tego grona najtrudniejsza do oceny jest... Legia, a najistotniejsza wątpliwość brzmi - czy drużyna Jana Urbana okaże się mocniejsza od tej Macieja Skorży?

Bartek Kubiak, Warszawa.sport.pl : Obecna. Wystarczy porównać ligi tych drużyn, z którymi legioniści zagrają teraz - włoska, turecka, cypryjska. Do tych sprzed dwóch lat - holenderska, izraelska i rumuńska. Ale co ciekawe, jeśli dokładnie przeanalizujemy ranking klubowy, to poprzedni rywale zajmowali (zajmują) wyższe miejsca w zestawieniu od obecnych. Nie zmienia to jednak faktu, że dla mnie Lazio i Trabzonspor są lepszymi drużynami niż PSV i Hapoel. Słabszy od Rapidu wydaje się być tylko Apollon, a więc stosunek głosów wynosi 2-1 na "korzyść" obecnej grupy.

Marcin Szymczyk, Legia.Net: Obecna. PSV to klasowa drużyna, jednak Lazio robi większe wrażenie, a liga włoska jest zdecydowanie lepsza od ligi holenderskiej. Z kolei ani Rapid Bukareszt ani Hapoel Tel-Awiv nie były lepsze od Trabzonsporu, gdzie grają tacy piłkarze jak Jose Bosingwa, Didier Zokora czy Florent Malouda. Za to zdecydowanie najsłabszą drużyną jest Apollon Limassol. Grupy są podobnej trudności, ale z lekkim wskazaniem na to, że tegoroczna jest silniejsza.

2. Czy legioniści grają już bez presji?

Bator: Na razie tak. Przed nimi pierwszy mecz fazy grupowej, w dodatku na wyjeździe z faworytem, więc nikt nie oczekuje cudów. Ale w kolejnym meczu kibice będą oczekiwali zwycięstwa, bo do Warszawy przyjeżdża najsłabszy w grupie Apollon. I może być tak, że z każdym kolejnym spotkaniem ta presja będzie rosła, choć na pewno nie będzie taka sama, jak przed meczem rewanżowym ze Steauą. Liga Mistrzów i Liga Europy to zupełnie inne rozgrywki.

Ferszter: Powinni, bo plan minimum na europejskie puchary został już wykonany. Legia w pojedynkach z Lazio i Trabzonsporem nie będzie faworytem, a brak presji powinien być jej dodatkowym sprzymierzeńcem w walce o korzystne rezultaty.

Gawin: Nie. Bez presji, po wykonaniu założonego planu minimum, mieliśmy grać już ze Steauą, w rzeczywistości wyglądało to zupełnie inaczej. Presja nie jest zresztą zjawiskiem złym, wręcz przeciwnie. W przypadku Legii znacznie większym problemem jest brak pewności siebie, uzasadniony o tyle, że najlepsze pucharowe mecze tej drużyny od lata 2012 to dwa remisy u siebie z zespołami z Norwegii.

Kubiak: Tak. Piłkarze Lazio są faworytem, to oni muszą wygrać, to bardzo dobra drużyna, my powalczymy o trzy punkty - każda przedmeczowa wypowiedź legionistów wygląda praktycznie tak samo. Zawodnicy mówią o szacunku do Lazio, ale stresu po nich nie widać. Są rozluźnieni. Dla przykładu - z mediami rozmawia nawet Miroslav Radović, który przed ważnymi meczami tego nigdy nie robi. Legia w Rzymie na pewno zagra bez tak dużego obciążenia psychicznego, jak w meczach z Molde i Steauą. Pytanie tylko - czy ten luz jej pomoże, czy będzie przeszkadzał.

Szymczyk: Z Lazio w Rzymie - tak. Legioniści zagrają bez presji i jakiegokolwiek obciążenia. Dawno takiego spotkania Legia nie grała, wiec jestem bardzo ciekawy, jak to będzie wyglądało na boisku. W lidze każdy mecz Legia ma wygrywać, w Lidze Europy przejście TNS czy Molde było obowiązkiem, a ze Steauą apetyt rósł w miarę jedzenia. W czwartek po Legii nikt nie oczekuje zwycięstwa, a remis większość kibiców wzięłaby w ciemno.

3. Co może być główną bronią Legii w Rzymie?

Bator: Skrzydłowi. W Kielcach z dobrej strony pokazali się Ojamaa i Kucharczyk, a Kosecki udowodnił w dwumeczu ze Steauą, że na europejskiej arenie czuje się coraz pewniej. Jeśli dodamy do tego będącego w dobrej formie Radovicia, to mamy naprawdę niezłą siłę rażenia.

Ferszter: Szczelna obrona i dynamiczne przejścia do kontrataków z wykorzystaniem szybkości skrzydłowych mogą zaskoczyć rzymian. Nie ma też co ukrywać, nie bez znaczenia będzie podejście mentalne zawodników gospodarzy i skład jaki w obliczu niedzielnych derbów wystawi trener Petković.

Gawin: Atak. Nie możemy liczyć na to, że Legia w fachowy i skuteczny sposób zaparkuje autobus na własnej połowie, podobnie jak nie możemy spodziewać się, że będziemy w stanie zagrać z Lazio tiki-takę w środku pola. Możemy natomiast oczekiwać szans na szybkie rajdy w wykonaniu naszych skrzydłowych oraz odrobiny wolnej przestrzeni w polu karnym Lazio. Zdecydowanie i skuteczność w grze ofensywnej - to potencjalnie główna broń Legii.

Kubiak: Kosecki, Radović ewentualnie Ojamaa. Trzej zawodnicy, o których nie obawiam się, że przestraszą się Lazio. Kosecki przyzwyczaił już wszystkich, że jest specjalistą od strzelania goli w ważnych meczach. Nie boi się presji. Radović dwa lata temu błyszczał w europejskich pucharach. Teraz w rundach eliminacyjnych też pokazywał, że potrafi brać na siebie odpowiedzialność za grę ofensywną. Ojamę z tej trójki znam najmniej. Ale w tych kilku spotkaniach, które do tej pory Estończyk rozegrał w barwach Legii, zauważyłem, że nie ma dla niego większego znaczenia czy rywalem jest Molde, czy Podbeskidzie.

Szymczyk: Gra z kontry z wykorzystaniem szybkich skrzydłowych, szybkie przejścia z obrony do ataku. Liczę na Miroslava Radovicia, który jest w wysokiej formie oraz na Jakuba Koseckiego, który w meczach z silniejszymi rywalami czuje się jak ryba w wodzie.

4. Który piłkarz jest najsłabszym ogniwem defensywy Legii?

Bator: Od początku sezonu z największą krytyką musi się zmierzyć Dossa Junior i faktycznie do tej pory to on popełniał najwięcej błędów. Na środku zdecydowanie lepiej prezentuje się Jakub Rzeźniczak, który często naprawia pomyłki kolegi. Dossa ma swoje atuty, ale wygląda, jakby w pewnych momentach brakowało mu koncentracji i chłodnej głowy.

Ferszter: Trudno wskazać jednego, ale z uwagi na kontuzje podstawowych obrońców, wskażę na boki defensywy. Zarówno Broź jak i Brzyski to nie ten sam poziom co Bereszyński i Wawrzyniak.

Gawin: Biorąc pod uwagę zawodników mogących zagrać z Lazio - Łukasz Broź. Oczywiście nie do końca jest to wina samego Brozia, który ma krótki staż w drużynie i jest póki co traktowany jako wyjście awaryjne wobec problemów na prawej obronie obrony. Oby tylko najsłabszym ogniwem naszej defensywy nie okazali się... środkowi pomocnicy.

Kubiak: Z pewnością jest to któryś z środkowych obrońców. Ale postawienie tu na młodego Mateusza Cichockiego byłoby pójściem na łatwiznę. Legia na środku obrony ma problem. Kontuzję leczą Inaki Astiz i Marko Szuler, a Tomasz Jodłowiec nie ukrywa, że lepiej czuje się na pozycji defensywnego pomocnika. W środku grają najczęściej Jakub Rzeźniczak i Dossa Junior. I jeśli miałbym typować z tej dwójki, to stawiam na tego drugiego. A dlaczego? Przez niezłą formę tego pierwszego. Rzeźniczakowi w grudniu wygasa kontrakt i, zgodnie z niepisaną tradycją, rozgrywa teraz bardzo dobrą rundę.

Szymczyk: Dossa Junior. Potrafi zagrać dobrze przez większość spotkania, ale zawsze przydarzają mu się dziwne błędy, momenty dekoncentracji. A to źle obliczy lot piłki, a to pójdzie "na raz", a to się źle ustawi i przeciwnik zwykle staje przed szansą na gola.

5. Jaki wynik w Rzymie uznałbyś za korzystny?

Bator: Remis lub zwycięstwo. Oczywiście to dywagacje przedmeczowe, bo po spotkaniu może się okazać, że trzy punkty były na wyciągnięcie ręki, a nie udało się wygrać. Jeśli miałbym obstawiać wynik, to niech będzie 1:1.

Ferszter: Każdy punkt przywieziony ze Stadio Olimpico będzie korzystnym wynikiem.

Gawin: Korzystnym wynikiem będzie zdobycz punktowa. Do rozegrania jest sześć meczów, zatem nawet porażka nie przekreśla naszych szans na awans, wszyscy pamiętamy zresztą, że dwa lata temu wyszliśmy z grupy mimo inauguracyjnego 0:1 w Eindhoven, jednak Legii nie przystoi cieszyć się z honorowych porażek. Pozytywnie będzie można ocenić tylko zwycięstwo lub remis.

Kubiak: Remis. Pojawiają się komentarze, że piłkarze Lazio zagrają z Legią na pół gwizdka, dlatego że w niedzielę mają derby z Romą. Ja w to nie wierzę. Zakładając, że w czwartek Vladimir Petković wystawi w części rezerwowy skład, to remis Legii na Stadio Olimpico i tak uznam za bardzo korzystny rezultat. Wygrana legionistów będzie dużym sukcesem. I jeśli tak by się stało, to przed meczem z Apollonem stwierdzenie, że Legia gra bez presji, już nie będzie aktualne.

Szymczyk: Każde zwycięstwo i remis. Obojętnie, w jakim stylu.