Legia lepsza od Polonii w koszykarskim Mazovia Cup

Koszykarze Legii pokonali 68:42 Polonię w drugim dniu turnieju Mazovia Cup, który odbywa się w Legionowie. Legia wygrała w Arenie Legionowo dwa mecze i w niedzielę, na zakończenie turnieju, o 16.15 spotka się z KS Piaseczno (1-1). Wcześniej, o 14, Polonia (1-1) zagra z Sokołem Ostrów Mazowiecka (0-2).


Derbowe spotkanie dwóch warszawskich drugoligowców było takie, jak cała stołeczna koszykówka w ostatnich latach - dla koneserów. Poziom gry był momentami tragiczny i nawet najbardziej wytrwali kibice obu drużyn - rodziny i znajomi zawodników - wydawali z siebie jęki zawodu.

Błędy kroków, straty i niecelne rzuty spod kosza przydarzały się obu drużynom w potężnych ilościach. Kwintesencją nieudolności z obu stron była akcja z 16. minuty, kiedy poloniści nie potrafili wprowadzić piłki do gry z autu i podali pod sam kosz do niepilnowanego legionisty Rafała Holnickiego-Szulca, ale ten spudłował i rzut, i dwie dobitki spod obręczy. Choć być może kolegę z drużyny przebił Krystian Koźluk, który w ostatniej sekundzie trzeciej kwarty sfaulował rywala przy rzucie ze swojej połowy...

I Legię, i Polonię usprawiedliwia faza przygotowań do sezonu - legioniści po raz pierwszy zagrali w pełnym składzie i brak zgrania było widać, a poloniści do tej pory przygotowywali się głównie pod kątem wytrzymałości. Jeśli oba zespoły chcą zrealizować swoje cele - Legia awans, a Polonia utrzymanie - w lidze muszą grać zdecydowanie lepiej.

W sobotę wygrała zdecydowanie dojrzalsza taktycznie i silniejsza fizycznie Legia, która już w pierwszych minutach wyszła na prowadzenie, bo wykorzystywała - szczególnie w obronie - przewagę wzrostu w polu trzech sekund oraz była bardziej zdecydowana w ataku. Polonia praktycznie nie stwarzała zagrożenia rzutami z dystansu i konsekwentnie grała pod kosz, ale to właśnie tam stali wysocy Damian Cechniak, Krystian Koźluk, Przemysław Jaworski, Bartłomiej Bojko czy Damian Zapert, od których poloniści często się odbijali. Legia miała też przewagę w walce o zbiórki.

Do przerwy Legia prowadziła 38:19 i wiadomo było, że tego meczu nie przegra. Słabo grał najbardziej doświadczony w Polonii 24-letni Marek Popiołek - rozgrywającemu z doświadczeniem z ekstraklasy, który do sezonu przygotowywał się i w Warszawie, i w Hiszpanii, gdzie był na testach w zespole z czwartej ligi, brakowało pewności, szybkości, skuteczności. Bardziej aktywny i pożyteczny był Przemysław Słoniewski, kilka przytomnych akcji pokazał Jakub Pawlak - syn byłego koszykarza Legii i Polonii Piotra Pawlaka.

Kogo można wyróżnić w Legii? Za cały mecz - nikogo. Dobre momenty mieli Michał Świderski, Mikołaj Motel, Damian Cechniak czy Holnicki-Szulc, ale każdemu z nich zdarzały się też akcje z prostymi błędami. Trener Legii Piotr Bakun często łapał się za głowę barwnie komentując to, co robili (lub czego nie robili) jego koszykarze. Trener Polonii Andrzej Kierlewicz, który ma spokojniejszy charakter, za głowę łapał się siedząc na ławce.

Sezon drugiej ligi rozpoczyna się 5 października. W pierwszym spotkaniu Legia zagra na wyjeździe z SKM Nowa Sól. Polonia zagra u siebie z GTK Gdynia.

Legia - Polonia 68:42. Legia: Cechniak 10, Motel 9, Świderski 8, Jaremkiewicz 9, Holnicki-Szulc 6, Paszkiewicz 5, Jaworski 5, Zapert 4, Piesio 4, Podobas 3, Koźluk 3, Bojko 2, Adamski 0. Polonia: Kordalski 11, Kober 8, Słoniewski 5, Popiołek 4, Pawlak 3, Kołakowski 3, Jurkiewicz 2, Jagiełło 2, Kulka 2, Sieradzki 2, Grudziński 0, Fronc 0.