Ekstraklasa. Hat-trick i owacja na stojąco, czyli jak Nemanja Nikolić żegnał się z Warszawą

Trzy gole i owacja na stojąco od całego stadionu - tak w dużym skrócie wyglądał prawdopodonie ostatni mecz Nemanji Nikolicia w Legii. Mistrz Polski pokonał Górnika Łęczna 5:0
"Niko, Niko" , "Dziękujemy, dziękujemy" skandowali kibice na trybunach przy Łazienkowskiej, kiedy w 79. minucie Nemanja Nikolić opuszczał boisko, a w jego miejsce wchodził Sebastian Szymański. Spotkanie z Górnikiem Łęczna (5:0) było prawdopodobnie ostatnim w którym reprezentant Węgier zagrał dla Legii. Zimą 29-latek najpewniej odejdzie do amerykańskiego Chicago Fire.

Chociaż Jacek Magiera mówił w piątek, że Nikolić wciąż jest zawodnikiem stołecznego klubu, to nie jest tajemnicą, że piłkarz z Warszawy chce wyjechać. Jego pożegnanie z Legią było wyjątkowo okazałe, bo okraszone hat-trickiem.

W piątej minucie akcję rozpoczął Vadis Odjidja-Ofoe, ze skrzydła w pole karne zagrał Waleri Kazaiszwili, a Nikolić z bliska, wślizgiem pokonał Wojciecha Małeckiego. Drugiego gola Węgier strzelił w 58. minucie, kiedy wykorzystał podanie Vadisa. Przy ostatniej bramce asystował Radović, a było to na kwadrans przed końcem spotkania.

Schodzącego z boiska Węgra żegnały brawa na stojąco. Klaskali kibice, dziennikarze, na loży pokłony napastnikowi bił współwłaściciel Legii Maciej Wandzel. Nikolić dziękował za owację, wskazywał na znajdujący się na jego sercu herb klubu.

29-latek trafił na Łazienkowską przed rozpoczęciem rozgrywek 2015/16. W pierwszym sezonie strzelił 36 goli w 55 meczach. Zdobył mistrzostwo i Puchar Polski, dołożył do tego koronę króla strzelców ekstraklasy. W obecnym sezonie awansował z Legią do Ligi Mistrzów, zdobył w niej bramkę w starciu z Borussią Dortmund. Jesienią strzelił 19 goli we wszystkich rozgrywkach.

Z Warszawy wyjeżdża jako najlepszy napastnik ligi. Dla Legii zdobył łącznie 55 bramek w półtora roku. Imponujące liczby. Byle więcej takich graczy w naszej lidze.



Najdroższy piłkarz na świecie nie wierzy, że Lewandowski zarabia jeszcze więcej od niego